15-letni rajdowiec podbija Europę. Poznajcie Huberta Laskowskiego spod Wrocławia

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Nieopodal Wrocławia, a dokładniej w Kobierzycach mieszka młody i niezwykle utalentowany rajdowiec. Jak sam przyznaje pasję do motoryzacji odkrył w sobie już w wieku sześciu miesięcy i niewątpliwie wiąże z tym swoją przyszłość.

Hubert Laskowski obecnie ma 15 lat, a w wieku 13 został już najmłodszym zawodnikiem z tytułem mistrzowskim w historii motosportu na świecie. Jak sam wspomina, wszystko zaczęło się od rajdówki wujka.

Wujek, mój manager jest byłym kierowcą rajdowym. Zawsze jego rajdówka stała na podwórku i gdy byłem młodszy, chodziłem jeszcze do przedszkola, to zawsze po przyjściu z tego przedszkola, wsiadałem do niej i udawałem, że jadę odcinek specjalny. Później był pierwszy gokart, pierwsze starty. Jeździłem w kartingu przez osiem lat i w końcu padł pomysł, żeby pojechać w rajdach – opowiada Hubert Laskowski, rajdowiec.

Zobaczyliśmy, że ma pewne predyspozycje i poszliśmy w tym kierunku. Od czwartego roku życia zaczął startować, ścigać się w kartingu. Tak naprawdę już przez 11 sezonów uprawia sport motorowy, przez osiem jeździ w kartingu. Były to starty we Włoszech, w Polsce, w Czechach i oczywiście z sukcesami – mówi Adrian Wronkowski, manager Huberta Laskowskiego.

Mimo braku prawa jazdy Hubert rozwija się, jeździ i osiąga już niebywałe sukcesy.

Hubert ma założone dwa cykle mistrzowskie. Są to mistrzostwa Litwy i drugi cykl to są mistrzostwa Łotwy. Jest już po czterech rajdach, po dwóch w każdym kraju i obecnie zajmuje drugie miejsce w klasie junior i w klasie samochodów napędzanych na przednią oś – dodaje Adrian Wronkowski.

Jak wspomina mama Huberta, pasja syna objawiła się bardzo szybko, bo już w wieku sześciu miesięcy siedział na kolanach i kierował autem. Jego zabawkami były kierownica, małe autka, a największą rozrywką oglądanie rajdów.

W rajdówce z synem siedziałam dwa razy. Jak miał 10 lat, jechałam pierwszy raz i byłam przerażona i po dwóch kółkach wysiadłam, ale miesiąc temu miałam okazję przejechać się z synem na odcinku rajdowym i jestem zachwycona tym jak kieruje. Kibicuję, nie jeżdżę za często z nim na rajdy dlatego, że się bardzo denerwuję. Najczęściej jestem w domu i kibicuję mu zdalnie, ale za każdym razem trzymam kciuki i czekam na informacje, czy cały i bezpieczny dojechał do mety – mówi Ula Laskowska, mama Huberta Laskowskiego.

W tym roku przesiadłem się do nowego samochodu Peugeota 208 Rally 4, jest to samochód napędzany na jedną oś. Cieszę się, że mogę startować w rajdach, ponieważ jest to za bardzo niemożliwe ze względu na mój wiek i to, że nie mam prawa jazdy. Super, że mogę startować, dzięki moim sponsorom, rodzicom i dzięki mojemu managerowi. Uwielbiam to robić i uważam, że nie ma lepszego sportu niż rajdy samochodowe – zaznacza Hubert Laskowski, rajdowiec.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy