Animal Patrol Straży Miejskiej Wrocławia uratował kotkę porzuconą przez właścicielkę

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Niedożywiona, wycieńczona i mocno zaniedbana - w takim stanie była kotka, która została zabezpieczona przez Animal Patrol Straży Miejskiej Wrocławia. Zwierzę zostało porzucone przez właścicielkę w momencie, gdy na stałe opuściła mieszkanie, które wcześniej wynajmowała. Jako pierwsi kotkę znaleźli przedstawiciele Zarządu Zasobu Komunalnego we Wrocławiu i zawiadomili strażników miejskich.

Na początku lipca Straż Miejska Wrocławia otrzymała zawiadomienie od Zarządu Zasobu Komunalnego o tym, że w jednym z lokali pozostawiony jest kot. Funkcjonariusze Straży Miejskiej Wrocławia natychmiast udali się w to miejsce i potwierdzili, że rzeczywiście w tym pomieszczeniu był kot. Został on zabezpieczony przez funkcjonariuszy i przetransportowany do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt – mówi Piotr Szereda, Straż Miejska Wrocławia. 

Kotkę przyjęliśmy w pierwszym tygodniu lipca i faktycznie trafiła do nas w ciężkim stanie. Naszym zdaniem musiała być pozostawiana przez, niestety, dłuższy czas w domu bez jedzenia, bez picia. Była odwodniona, jest bardzo chuda po dzień dzisiejszy. Miała gdzieś tam zapadnięte części ciała. W związku z tym, naszym zdaniem, ten kot po prostu nie dojadał. Aktualnie jest w trakcie leczenia, staramy się ją wyprowadzić z całej tej przykrej sytuacji, żeby miała jeszcze szansę znaleźć nowych opiekunów – mówi Aleksandra Cukier, TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu. 

Kotka najprawdopodobniej ma 12 lat. W tej chwili musi przejść przez proces leczenia i dopiero wtedy pracownicy wrocławskiego schroniska będą szukać dla niej nowego domu. 

Nie mogę powiedzieć, że to jest częsta sytuacja, ponieważ właściciele sami przywożą do nas swoje zwierzęta. Na szczęście nie jest tak, że one są jakoś masowo pozostawiane same sobie w mieszkaniach czy domach. Natomiast takie sytuacje faktycznie się zdarzają i wtedy najczęściej reagują służby, które mają też odpowiednie uprawnienia, żeby taką sytuację zweryfikować. Mieliśmy takie przypadki, kiedy przyjęliśmy, na przykład też psy z mieszkania, dwa pozostawione same na bardzo długi czas. To zazwyczaj jest okres kilku dni, nawet do tygodnia – mówi Aleksandra Cukier, TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu. 

Jak zaznacza Piotr Szereda ze Straży Miejskiej Wrocławia, jeden z zapisów w Ustawie o Ochronie Zwierząt obowiązuje każdego z nas do tego, żeby nie być obojętnym i zgłaszać do odpowiednich służb, kiedy widzimy porzucone zwierzę.

Każdy jest zobowiązany powiadomić, gdy zauważy psa, kota pozostawionego gdzieś, porzucanego, szczególnie na uwięzi albo schronisko dla zwierząt, policję albo straż miejską. Pamiętajmy o tym, że zwierzę nie jest rzeczą. Jeżeli decydujemy się na posiadanie kota, psa czy jakiegokolwiek zwierzęcia, musimy przyjąć na siebie tę powinność, ten obowiązek od początku do końca. Niedopuszczalne jest porzucanie zwierzęcia  – mówi Piotr Szereda, Straż Miejska Wrocławia. 

Niestety zdarzają się takie osoby, które zupełnie nie myślą odpowiedzialnie, które biorą zwierzę, na przykład dla dziecka, potem ten dzieciaczek oczywiście nie zajmuje się zwierzakiem, tak jak sobie rodzice to wyobrażali i taki zwierzak do nas trafia. Oczywiście, takich przykładów jest mnóstwo. Dla nas jest to zawsze trudna, ciężka sytuacja do zrozumienia. Bo trzeba pamiętać, że zwierzę jest ogromną przyjemnością, czymś w ogóle unikatowym, jeżeli chodzi o rodzinę, o tę atmosferę, którą ono zazwyczaj wnosi do rodziny, natomiast jest to również bardzo ważny obowiązek – mówi Aleksandra Cukier, TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu. 

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy