Apostazja. Jak wygląda procedura odejścia?

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Apostazja, to tak zwane wyjście z Kościoła, czyli odrzucenie wiary i religii. Wiele osób decyduję się teraz na ten krok, między innymi wrocławianki - Pani Magdalena i Pani Beata.

– Widzę, że jest duży ruch społeczny apostatyczny, więc myślę, że Kościół będzie musiał jakoś odnieść się do tego zjawiska – mówi Beata Maskos, mieszkanka Wrocławia.

Przepisy dotyczące niezbędnych formalności do dokonania apostazji zawiera Dekret Ogólny Konferencji Episkopatu Polski w sprawie wystąpień z Kościoła oraz powrotu do wspólnoty Kościoła.

– Powinniśmy się zgłosić do proboszcza miejsca, w którym mieszkamy, jeżeli to nie jest parafia, w której byliśmy ochrzczeni, to powinniśmy mieć ze sobą akt chrztu i oświadczenie woli, w którym stwierdzamy, że chcemy wystąpić z Kościoła Katolickiego i wtedy proboszcz, to przyjmuje – mówi ks. Rafał Kowalski, rzecznik Archidiecezji Wrocławskiej.

Kolejnym etapem jest weryfikacja przez proboszcza dokumentów i motywacji osoby, która chce opuścić wspólnotę Kościoła Katolickiego. Proboszcz ma obowiązek przekonywać taką osobę do zmiany zdania. Jeśli to się nie uda, przesyła oświadczenie do kurii. Wielu proboszczów bez problemów rozpoczynało proces wypisania parafianina z Kościoła, jednak zdarzają się także przypadki, kiedy kościół utrudnia proces apostazji.

– Ksiądz uraczył mnie opowieściami na temat niebezpieczeństwa ze strony współczesnego świata, szkodliwości gender, ideologi LGBT. Niestety za pierwszym razem nie udało mi się uzyskać apostazji – podkreśla Magdalena Rozwadowska, mieszkanka Wrocławia.

Pani Beata w życiu Kościoła nie uczestniczy już od wielu lat. Zdecydowała się na odejście z Kościoła już dawno, jednak aby dokonać apostazji należy mieć akt chrztu, a ochrzciła się daleko od Wrocławia. Mimo otrzymania aktu miała trudności z procesem apostazji.

– Udałam się do mojej parafii z tymże aktem chrztu i z trzema oświadczeniami woli o wystąpieniu z Kościoła Katolickiego. Niestety ksiądz powiedział mi, że mój akt chrztu jest nieważny, ponieważ taki dokument jest ważny trzy miesiące i muszę wystąpić ponownie o wydanie tego dokumentu i dopiero wtedy mogę się ubiegać o apostazję – dodaje Beata Maskos, mieszkanka Wrocławia.

Taka decyzja jednak niesie za sobą wiele skutków. Między innymi to, że osoba, która odeszła ze wspólnoty Kościoła nie może być chrzestnym, świadkiem bierzmowania i zawarcia małżeństwa.

– Emocje nie są dobrym doradcą i często dobrze jest tego rodzaju decyzję podejmować, jak te emocje opadną, żeby można było spokojnie zapoznać się z tym, co potem – dodaje ks. Rafał Kowalski, rzecznik Archidiecezji Wrocławskiej.

Apostata zawsze może wrócić do kościoła, a w sytuacji nagłej może wyspowiadać się bez spełniania formalności.
 

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy