Bieg z tradycją na dobry początek!

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Bieg Sylwestrowy w Trzebnicy ma już długą - 35 letnią tradycję. W tym roku mimo pandemii, bieg także się odbędzie, ale w formie indywidualnej. Wśród stałych bywalców biegu jest także pan Dariusz, który nie opuścił żadnego biegu.

– Zaczęło się w liceum, później udawało się dzięki dobrej woli wielu osób. Udawało się i liczę, że tym razem też się uda – mówi Dariusz Zajączkowski, stały uczestnik biegu sylwestrowego w Trzebnicy.

Sylwestrowy bieg w Trzebnicy był jednym z pierwszych w Polsce. Dariusz Zajączkowski przyznaje, że w ciągu tych 35 lat nie brakowało ciekawych przygód.

– Nie pamiętam kiedy to było, z pewnością dawno. Zima, ja wtedy startowałem z braćmi i tata nas woził na motocyklu. Każdego po kolei – dodaje biegacz.

– Ma za sobą juz wszystkie biegi, mam nadzieję, że w tym roku także nic mu nie przeszkodzi. Żeby tradycji stało się zadość – przyznaje Janusz Pancerz, Menedżer Sportu w Gminnym Centrum Kultury i Sportu w Trzebnicy. 

Oprócz aspektu sportowego jest także aspekt rozrywkowy. Biegacze często stratują w rożnych przebraniach. W tym roku z uwagi na pandemię COVID-19 bieg odbędzie się indywidualnie. Pod uwagę organizatorzy wezmą biegi w terminie od 30 grudnia do północy 1 stycznia. Każdy uczestnik może zapisać się przez stronę internetową biegsylwestrowy.pl i sam wybrać trasę 5 lub 10 km, a przy pomocy aplikacji z GPS-em pochwalić się wynikiem.

-Takie zdjęcie lub printscreena wysyłamy do mnie, organizatora. Robimy klasyfikację generalną, ale oczywiście wirtualnie, żeby podtrzymać tradycję – tłumaczy Janusz Pancerz, organizator.

Co ciekawe, taka forma indywidualnego biegu jest organizowania nie po raz pierwszy.

– W 2007 roku polscy żołnierze stacjonowali w Afganistanie. Odezwał się do mnie ksiądz major Sucharski i zaproponował, że chcieliby tam na miejscu wystartować – zdalnie. Udało się to wszystko zorganizować. w bazie Wazi Khaw wystartowało 24 oraz w bazie Sharana 37 zawodników. Nie byli to tylko Polacy, ale także żołnierze amerykańscy – wspomina organizator.

Burmistrz gminy Trzebnica Marek Długozima z uśmiechem podkreśla, że co roku bieg wspiera wybrany cel charytatywny. Zapowiada także, że po pandemii gmina będzie chciała powrócić do tego zwyczaju. Dziś burmistrz dziękuje za wsparcie.

– W tym miejscu chciałbym bardzo podziękować naszym lokalnym przedsiębiorcom. Mimo pandemii ta postawa wzajemnego wsparcia i życzliwości jest niezwykle budująca – podsumowuje Marek Długozima, burmistrz gminy Trzebnica.

Organizatorzy wierzą, że w przyszłym roku już bez pandemii uda się zorganizować bieg i miasteczko biegowe w nowej hali widowiskowo- sportowej.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy