Bracia Osipikowie przejechali pół miliona kilometrów na rowerach. Wciąż są aktywni

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Bolesław i Mieczysław Osipikowie to bracia bliźniacy, który od lat podróżują na rowerach - w ciągu kilkunastu lat przejechali ponad pół miliona kilometrów, a w tym czasie odwiedzili różne zakątki świata. Ambasadorowie Jeleniej Góry, z której pochodzą, jednośladami przemierzyli granice niejednego kraju.

Zaliczyliśmy Polskę wzdłuż i wszerz, Czechy, Niemcy, Belgię, Holandię, Austrię, Słowację, Grecję i Ukrainę. W 1977 roku z bratem wybraliśmy się na motorowerach Komar do Związku Radzieckiego. Przejechaliśmy przez północną Rumunię, Węgry, Czechosłowację i Niemcy. To była najdłuższa podróż motorowerowa po Europie. Jan mniej jeździł ze względu na to, że miał problemy z kręgosłupem i nie mógł sobie pozwolić na dłuższą jazdę. Natomiast ja w ciągu jednego dnia przejechałem 172 kilometry zwykłym rowerem bez przekładni z bagażem o wadze 23 kilogramów. Przejechałem Polskę dookoła granic, robiąc 4082 kilometry. Jest to taki odcinek jak z Jeleniej Góry do Grecji, do Aten i na Kretę, z powrotem i na Mazury. To jest taka długa trasa – mówią bracia.

Ich pasja zaczęła się w dzieciństwie. To rodzice zarazili ich miłością do wycieczek pieszych i rowerowych. Teraz – mimo wieku, bracia bliźniacy wciąż są aktywni i nie zamierzają przestać.

Mając 73 lata kontynuujemy to i dalej jeździmy na rowerach. Promujemy nasze miasto – Jelenią Górę na terenie Polski i Europy. Będziemy jeździć tak długo, jak nam zdrowie pozwoli. Kiedy chodziliśmy do szkoły podstawowej oszczędzaliśmy na Szkolnej Kasie Oszczędności i później w wakacje rodzice dołożyli nam do rowerów. Wtedy zaczęły się liczne wyprawy. Wycieczki najpierw były blisko naszych miejscowości, a potem coraz dalej – do Wrocławia, Zielonej Góry i innych miast – dodają.

Bracia zazwyczaj jeżdżą razem, ale nie brakuje między nimi rywalizacji. Seniorzy są aktywni – organizują wycieczki rowerowe, rajdy, prelekcje i wykłady. Bliźniacy Osipikowie chcieliby również zorganizować spotkanie z seniorami we Wrocławiu, podczas którego opowiedzieliby o swoich podróżach po Europie od 1977 roku.

Zobacz również

W polskim społeczeństwie nadal dość mocno żyje tradycja „zastaw się, a postaw się”. Szczególnie po rodzinnych imprezach lub świętach, jedzenia na stole jest po prostu za dużo. Aby ograniczyć marnowanie żywności i nauczyć dzielenia się tym co mamy, we Wrocławiu i innych miastach Polski powstają tak zwane lodówki społeczne.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy