Co z węglem na zimę? Dodatek węglowy nie rozwiązuje problemu

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Nadchodząca zima może być bardzo trudna dla tysięcy gospodarstw domowych. Powodem będzie zimno i brak węgla. Chociaż w życie weszło już rozporządzenie, które umożliwia składania wniosku o tak zwany dodatek węglowy, czyli 3 tysiące złotych dofinansowania do węgla, to nie rozwiązuje problemu, a jedynie pogłębia ubóstwo energetyczne Polaków. Ekonomia jest bezlitosna - wpuszczenie pieniądza na rynek automatycznie zwiększa cenę surowca, a proponowane 3 tysiące złotych nie wystarczą nawet na zakup tony węgla.

Dopłata realizowana w sposób bezpośredni, niecelowy, nie związana z tym, że jest zabezpieczona podaż tak naprawdę towaru, w sensie od razu powoduje wzrost ceny. Te rozwiązania dotyczące węgla i zabezpieczenia strategicznego dostępności węgla energetycznego dla gospodarstw domowych, to jest na pewno problem do rozwiązania na poziomie krajowym i instytucjonalnym. Tutaj z jednej strony moim zdaniem oczywiście trzeba zadbać o logistykę węglową czy źródeł stałych energii w postaci paliw kopalnych w tym momencie. Natomiast szukałbym alternatywnych rozwiązań, które byłyby pośrednim rozwiązaniem w zakresie transformacji energetycznej – mówi dr. hab. Bogusław Półtorak, prof. UEW.

Rządowa dopłata nie wystarczy na zakup nawet tony węgla, z którym również są problemy. Sam surowiec jest dostępny na rynku, ale trudności logistyczne i tworzenie się wąskich gardeł sprawiają, że rośnie zainteresowanie, a więc i ceny. Ekonomiści podkreślają, że do sprawy powinno się podejść systemowo i szukać alternatywnych źródeł energii, nie tylko tej odnawialnej.

W Polsce mamy jednak w miarę sensowną sieć energetyczną, efektywną wbrew pozorom i być może lepiej byłoby dofinansować chociażby ogrzewanie w formie tańszej energii elektrycznej na ogrzewanie danych gospodarstw domowych, które mają tutaj problem z dogrzaniem się w tych formach tradycyjnych. Tutaj jest chyba najszybsze rozwiązanie, które w perspektywie kilku miesięcy mogłoby być zrealizowane, natomiast to wymaga trochę innego podejścia do systemu. Tak naprawdę modyfikacji systemu ogrzewania w Polsce – mówi dr. hab. Bogusław Półtorak, prof. UEW.

Atak Rosji na niepodległą Ukrainę uświadomił światu, jak ważne jest uniezależnienie się od rosyjskich surowców – w tym węgla i gazu. Niestety, widać to w cenie i dostępności węgla. Nie można jednak zapominać o jego negatywnym wpływie na środowisko. To najbardziej szkodliwy dla zdrowia surowiec, a powrót do ogrzewania węglem tylko pogłębi i tak katastrofalne skutki zmian klimatu.

W Polsce prawie 80% to są paliwa kopalne przede wszystkim. W Unii Europejskiej jest dokładnie odwrotnie. Tam jest 60%. To jest energia jądrowa plus energia odnawialna w pozostałej części Unii. U nas jest dokładnie odwrotnie. Więc z tym musimy sobie poradzić w krótkim okresie, ale też musimy uzmysłowić ludziom, że trzeba dawać im szansę żeby mogli restrukturyzować swoje źródła ocieplania. Proszę zobaczyć fotowoltaika, da nam szansę? Od razu bardzo dużo się pojawiło paneli słonecznych. Zahamowano rozwój energii wiatrowej w Polsce? Zahamowano w ostatnich kilku latach. Teraz będzie się wracać do tego przez morskie elektrownie wiatrowe, to dobrze, ale to wszystko już jest po pewnym czasie i niestety mamy bardzo wiele do nadrobienia – mówi prof. dr hab. Krzysztof Jajuga, Katedra Inwestycji Finansowych i Zarządzania Ryzykiem UE we Wrocławiu.

A w transformacji energetycznej i odchodzeniu od węgla niezwykle przydatne byłyby środki unijne, które wciąż nie popłynęły do Polski w ramach Krajowego Planu Odbudowy. 100 miliardów euro czeka w Brukseli aż Polska zastosuje się do zaleceń Komisji Europejskiej.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy