Czy na Dolnym Śląsku wystarczy miejsc noclegowych dla uchodźców?

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Już dwa tygodnie trwa wojna rosyjsko-ukraińska. Od dwóch tygodni Ukraińcy szukają schronienia między innymi w Polsce. Docierają tu na różne sposoby, często pociągiem. W pierwszej kolejności udają się do punktów informacyjnych na Dworcu Głównym. Tam dowiadują się, czy czeka na nich polska rodzina, która przyjmie ich pod swój dach, czy zostaną przewiezieni do tak zwanego punktu recepcyjnego, który znajduje się w akademikach na Tekach.

Teki w naszym założeniu są takim buforem. Mamy transporty w nocy i tym ludziom trzeba po tak długiej podróży, po tylu godzinach stania na granicy, w jakiś sposób pozwolić chociaż jeden dzień złapać oddech, a później chcemy umieścić te osoby w miejscach, w których przynajmniej przez najbliższy miesiąc będą mogły przebywać. W sytuacji alarmowej to sale gimnastyczne, sale widowiskowe i tak dalej, ale to są miejsca zbiorowego zakwaterowania. To na pewno nie jest coś, co jest dobrą rzeczą. No ale po pierwsze -trzeba tym ludziom pomóc i dla nich też lepsze jest takie rozwiązanie niż brak żadnego rozwiązania, ale na tę chwilę zapewniamy w miarę dobry start – mówi Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski.

W najgorszym przypadku zostaje jeszcze szpital tymczasowy, który również może stać się schronieniem.

Szpital tymczasowy jest w tej chwili wygaszany, do 15 marca, może wcześniej, już nie będzie pacjentów. Ja się wstrzymuję z pewną decyzją, bo z jednej strony jest możliwość przeznaczenia tego szpitala, oczywiście nie na łóżkach szpitalnych, jako noclegowni. W momencie, kiedy mielibyśmy wielką presję uchodźczą i byśmy szukali wszędzie tych miejsc, gdzie ludzie mogą leżeć, odpoczywać i przebywać. Jest to też w miarę dobry teren, bo  jest trochę wolnej przestrzeni, jest odpowiednia liczba punktów sanitarnych, prysznicy, więc to jest pod tym względem dobra rzecz, ale też jestem w kontakcie z Ministerstwem, ponieważ sytuacja w niektórych kwestiach jest dla nas nieprzewidywalna – mówi Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski.

Samorząd Województwa Dolnośląskiego i Uniwersytecki Szpital Kliniczny zadbają także o studentów.

Mamy 79 studentów z Ukrainy, którzy po części są tam i zapewniliśmy ich, że absolutnym priorytetem jest to, żeby zapewnić im możliwość studiowania. Nie będzie z tym żadnego problemu. W Polsce jest 750 osób, Polaków, którzy studiują medycynę na Ukrainie. Wczoraj rozmawialiśmy o tym. Ci młodzi ludzie nie chcą tam wracać, część osób jednak chce tam wracać, koordynujemy to. Wczoraj było spotkanie rektorów Uniwersytetów Medycznych. Pracujemy nad globalnymi rozwiązaniami i one w ciągu najbliższych godzin się wydarzą. Jestem przekonany o dobrej woli Ministerstwa Edukacji i Nauki i Ministerstwa Zdrowia również w kontekście finansowania tych ponad siedmiuset osób, których większość będzie chciała zostać w Polsce – mówi prof. Piotr Ponikowski, rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy