Czy postanowienia noworoczne mają sens?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Koniec starego roku i początek nowego to czas, w którym wiele osób robi postanowienia noworoczne. Większość wrocławian podtrzymuje tę tradycje, ale są też tacy, którzy postanowień nie robią.

Nie, już nie w moim wieku. 

Nie, nie robię, bo nigdy się nie spełniają. 

Dlaczego postanowienia noworoczne w niektórych sytuacjach z góry skazane są na niepowodzenie?

Często jest tak, że to zależy od tego, że tych postanowień jest zbyt wiele, albo są bardzo poważne, a żeby takie postanowienie wprowadzić w życie musimy się po prostu przygotować. Nie wystarczy sam fakt, że zmienia się data w kalendarzu – mówi Anetta Pereświet-Sołtan, psycholog społeczny. 

Najczęściej postanowienia noworoczne dotyczą zdrowego odżywiania, sportu i pozbywania się złych nawyków. 

Robiłam postanowienie. Paliłam kiedyś i przestałam. Jestem szczęśliwa, że się udało. 

Zdrowym być. 

Może trochę więcej ruchu. W tym roku mocno jesteśmy ograniczeni. 

Może podejmę naukę jakiegoś nowego języka. Trzeba podejmować nowe wyzwania. No i więcej ruchu byłoby wszystkim wskazane. 

Ważne jest, żeby coś chcieć w swoim życiu zmieniać na lepsze, to na pewno jest dobry kierunek. Natomiast to wcale nie musi się wiązać z jakąkolwiek datą. To, co mogę polecić, to to, żeby nie rezygnować z postanowień, starać się wychodzić ze strefy komfortu, bo to oznacza rozwój. Zachęcam do tego, żeby te zmiany robić małymi kroczkami – mówi Anetta Pereświet-Sołtan.

Postanowienia nie zawsze muszą być noworoczne. Najważniejsze jest to, aby wyznaczyć sobie realny cel i znaleźć metodę, która pozwoli do niego dotrzeć.