Dzień Dziecka. Dzieciństwo dawniej i dziś

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Dzień Dziecka jest obchodzony już ponad pół wieku w wielu krajach na świecie. W Polsce od lat 50. obchodzimy go 1 czerwca. Zapytaliśmy mieszkańców Wrocławia jakie mają wspomnienia związane z tym dniem oraz jakie są plusy i minusy bycia dzieckiem.

Jest bardzo fajnie być dzieckiem, bo wtedy nie trzeba aż tak dużo robić. Na przykład sprzątać.

Tak, fajnie być dzieckiem, bo mama pozwala mi jeść cukierki – powiedziały dzieciaki w dniu ich święta.

Jak jesteśmy dziećmi, to nie mamy za dużo obowiązków. Chyba jest bardzo radosne święto dzisiaj, cały czas radość. Dzisiaj rozsypaliśmy na sali konfetti i dzieci powiedziały, że to jest ich najpiękniejszy dzień w życiu i jak dużo trzeba nam, żeby ten dzień był piękny, a jak mało dzieciom.

Pamiętam, że zawsze mamusia piekła jakieś dobre ciasto na Dzień Dziecka, zabawek wtedy było bardzo mało bo to był 50 rok. Także jest bardzo duża różnica kiedyś w tych latach a dzisiaj.

Ja na przykład chciałabym być dzieckiem w dzisiejszych czasach, bo teraz dzieci mają tak naprawdę wszystko. Myślę, że warto być dzieckiem, korzystać póki można bo kiedyś człowiek nie miał tego, co teraz dzieci mają.

Czasami idę z córką na ślizgawkę i czuję się jak dziecko – mówią wrocławianie.

Jak opowiada Juliusz Woźny z Centrum Historii Zajezdnia kiedyś było inaczej. Dzieci często były uważane za małych dorosłych. Dopiero w 1954 roku ONZ przyznało dzieciom specjalne prawa oraz ustanowiono Dzień Dziecka.

Ciężka była sytuacja też dla dzieci, kiedy przyjeżdżały one tutaj na Dolny Śląsk razem z rodzicami. Przypomnę, że kilka milionów ludzi przyjechało na Dolny Śląsk z różnych terenów Polski tuż po wojnie i wśród nich oczywiście były miliony dzieci – opowiada Juliusz Woźny, Centrum Historii Zajezdnia.

Po II wojnie światowej sytuacja dzieci była jeszcze bardziej skomplikowana.

Mamy taki bardzo ciekawy element u nas na wystawie stałej. Są to ogłoszenia z prasy wrocławskiej, gdzie rodzice mówią, że gotowi są oddać dziecko w inne ręce. Bieda, gwałty wojenne, jakieś skomplikowane sytuacje rodzinne powodowały, że przekazywano sobie dzieci. Także rzeczywiście myślę, że dzieciom powinniśmy poświęcać dużo uwagi, miłości i ciągle o nich pamiętać – dodaje Juliusz Woźny.

Zobacz również

Wakacje to odpoczynek, jednak całe dwa miesiące bez szkoły to dużo czasu, z którym czasem nie wiadomo, co zrobić. Tutaj naprzeciw wychodzi Kobierzycki Ośrodek Sportu i Rekreacji ze swoimi sportowymi, letnimi półkoloniami.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy