Dzień Niepodległości Ukrainy. Obchody we Wrocławiu

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
W 1991 roku Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła Deklarację Niepodległości. Od tamtej pory Ukraina jest suwerennym i niezależnym państwem. Jednak od ponad półtora roku walczy, żeby tak zostało. 24 sierpnia obchodzi Dzień Niepodległości.

Tego dnia Ukraińcy uroczyście przemaszerowali ze swoją flagą od placu Nankiera na wrocławski rynek, by w stolicy Dolnego Śląska uczcić ten dzień. 

Ksenia pochodzi z Charkowa, mieszka we Wrocławiu od 9 lat. Tutaj skończyła studia i poznała męża. W tym dniu najbardziej dziękuje Polakom za okazaną pomoc. 

– Polacy niesamowicie empatyczni. Próbują zrozumieć nas, pytają, wspierają. To jest niesamowite. To jest wielkie wsparcie i bardzo dziękuję i będę do końca życia wdzięczna. Plus widzę, co było w zeszłym roku, jak tysiące Polaków, po prostu pierwsze minnuty, te pierwsze dni, gdy się zebrali i ktoś pojechał na granicę, ktoś wspierał Ukraińców u siebie w domu, w domu gotowali kanapki, herbatę, cokolwiek, żeby po prostu jakoś pomóc. Oni nawet nie wiedzieli, co będzie, co się dzieje, ale już mieli otwarte serce i nas przyjęli – mówi Ksenia, Ukrainka mieszkająca we Wrocławiu.

A jak czuje się każdego dnia? 

– Jak takie piekło codzienne, że budzimy się i odczuwamy przez pierwsze kilka sekund po obudzeniu, z myślą taką, że to wszystko był sen – mówi Ksenia, Ukrainka mieszkająca we Wrocławiu.

– Jest to bardzo ważny dzień dla nas, jak dla każdego państwa. Ze względu na to, że jeżeli państwo nie będzie doceniać tej niepodległości, którą dostaje się tak ciężko i nie będzie szanować swojego państwa, to będzie problem. Państwa nie będzie – mówi Irena, Ukrainka mieszkająca we Wrocławiu.

– Od momentu wybuchu wojny, ten dzień nabrał zupełnie nowego wymiaru. Jest to z jednej strony świętowanie niepodległości i uzyskania tej samodzielności i prawa do samostanowienia przez naród ukraiński, ale z drugiej strony jest to też rocznica, która pokazuje, że ta walka, ta niepodległość nie jest za darmo, nie jest dana na zawsze. I naród ukraiński w tej chwili przekonuje się o tym w bardzo bolesny sposób, ale mamy nadzieję, że wyjdzie zwycięsko z tego konfliktu – mówi Krzysztof Hodun, dyrektor Wydziału Współpracy z Zagranicą UMWD.

– Przygniata nas ciężar wojny, przygniata nas to wszystko, czego codziennie dowiadujemy się o niewinnych ludziach, którzy giną na Ukrainie. Ale nadzieja jest większa. W naszym hymnie jest takie sformułowanie poetyckie, chyba najbardziej łagodny zwrot dotyczący wrogów: „Niech wrogowie znikną jak rosa od słońca”. W dniu waszego święta jest piękna pogoda, świeci słońce i myślę, że to jest ten znak, że wrogowie się rozpłyną – mówi Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski.

– Spotykamy się symbolicznie w tą 32. rocznicę pod czterema flagami. To jest wielka symbolika, również z tego miejsca, w której pokazujemy solidarność. Chciałem również powiedzieć o rzeczy oczywistej, te 9 lat temu, te 18 miesięcy temu, Rosja swoją napaścią przegrała tę wojnę. Przegrała, ponieważ państwo ukraińskie, niezależne, reprezentuje sobą wolność, dążenie do demokracji – mówi Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia. 

A czego pragną dziś?

– Spokoju, żeby w końcu to się skończyło – mówi Ksenia, Ukrainka mieszkająca we Wrocławiu.

– Żeby Ukraińcy szanowali swoje państwo jak Polacy, żeby szanowali swoją ojczyznę i trzymali wysoko głowę do góry – mówi Irena, Ukrainka mieszkająca we Wrocławiu.

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy