Edyta Stein – wybitna i tajemnicza wrocławianka

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Rok 2022 został ustanowiony rokiem m.in. Edyty Stein. Przyjrzyjmy się losom tej wspaniałej wrocławianki.

Ona urodziła się tutaj we Wrocławiu, niedaleko stąd. Tu mieszkała, tutaj chodziła do szkoły. Tutaj podejmowała ważne życiowe decyzje. W pewnym momencie udało się jej wspaniałej matce Auguście Stein kupić ten dom, przy dzisiejszej ulicy Nowowiejskiej. I tutaj zamieszkała rodzina Steinów. Matka wyobrażała sobie, że to będzie takie rodzinne gniazdo, że oni tu będą sobie razem mieszkać. Niestety, okazało się, że późniejsza historia przekreśliła te jej plany. Niewątpliwie ciosem dla matki było to, że jej córka, jej ukochana, faworyzowana przez nią „Editchen”, jak to o niej mówiła, przeszła na katolicyzm. To był ostateczny rozłam. Proszę sobie wyobrazić, że nad Edytą Stein, dedykując jej ten ceremoniał, odprawiono modlitwę za zmarłych, czyli wykluczono ją ze środowiska – mówi Juliusz Woźny z Centrum Historii Zajezdnia.

Przekreśliła, bo wszystkie dzieci Augusty odwróciły się od swojej wiary, a co za tym idzie – od niej.

Jej córka właśnie dzięki temu, że matka była niezmiernie pracowita, zaradna, była świetną businesswoman, tak byśmy dzisiaj powiedzieli, mogła studiować, nie tylko we Wrocławiu, ale także w Getyndze. Miała szansę spotkać najwybitniejsze umysły ówczesnej nauki europejskiej – mówi Juliusz Woźny z Centrum Historii Zajezdnia.

Wynikiem kontaktu z wybitnymi osobowościami powstawały prace naukowe Edyty Stein, która przez Alberta Einsteina została nazwana jednym z najwybitniejszych umysłów XX wieku.

Całe życie szukała prawdy i tę prawdę znalazła właśnie w wierze katolickiej. I przez pewien czas się wahała, nie było do końca przesądzone, czy nie przejdzie na wiarę protestancką, bo w takim środowisku te jej decyzje dojrzewały. Ale proszę sobie wyobrazić noc. Edyta jest w domu przyjaciół, sama, wchodzi do biblioteki, sięga na oślep po książkę i natrafia na autobiografię św. Teresy z Ávili. Pogrąża się w lekturze i rano, kiedy już szarzeje świt za oknami, stwierdza: „To jest prawda”. Czyli znalazła tę prawdę. I po tym wydarzeniu dość szybko podejmuje decyzję o przyjęciu chrztu, o przyjęciu Pierwszej Komunii Świętej – mówi Juliusz Woźny z Centrum Historii Zajezdnia.

Z powodu wiary zamyka się też w klasztorze karmelitanek. Mimo to cały czas korespondowała z matką, do czasu osadzenia w obozie koncentracyjnym, gdzie razem ze swoją siostrą – jak sama mówiła – oddała życie za swoich przodków.

Biskupi, episkopat holenderski wystosował protest do władz niemieckich, które tam zarządzały Holandią. Protest przeciwko temu, co spotkało Żydów. I los Edyty Stein był właśnie reakcją władz niemieckich. Skoro wam się to nie podoba, to my intensyfikujemy prześladowanie. I wtedy właśnie do klasztoru przychodzą urzędnicy, przychodzi Gestapo. Każą opuścić klasztor tym dwóm Żydówkom. Zostają one razem z innymi przedstawicielami narodu żydowskiego zapakowane, czyli to przejście na katolicyzm niestety niczego nie zmieniło w ich sytuacji. One po prostu, zgodnie z ustawami norymberskimi, nadal były Żydówkami. I jej przybycie do Auschwitz nie zostało w żaden sposób odnotowane. Możemy przypuszczać, że 9 sierpnia została zagazowana. Następnie jej zwłoki zostały spalone i rozsypane gdzieś w okolicy obozu – mówi Juliusz Woźny z Centrum Historii Zajezdnia.

Zobacz również

Zamek Piastowski w Jaworze jest miejscem, które przez sporą część swojej historii pełniło funkcję więzienia, zarówno nazistowskiego, jak i komunistycznego. Jednak pod koniec lat 80. artystyczne środowiska zaczęły wykorzystywać jego przestrzeń do twórczości artystycznej. Obecnie jest to miejsce alternatywnej sztuki i muzyki.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy