Finał halowej piłki nożnej w Krośnicach

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Blisko 80 spotkań, 900 bramek i 200 zawodników, a przy tym wszystkim mnóstwo sportowych emocji. IX edycja Krośnickiej Halowej Ligi Piłki Nożnej jako jedyna w regionie ruszyła i wytrwała do końca, mimo pandemii.

Sama liczba zdobytych bramek , czyli 900 bramek w tej edycji, to już działa na wyobraźnie – mówi Krystian Okoń, dyrektor CETS-u w Krośnicach.

Nasza kamera pojawiła się na finale rozgrywek. Mecz o 1 miejsce nie obył się bez kontrowersyjnych dla zawodników decyzji, okrzyków radości i mnóstwa emocji. Zakończył się wygraną Middlesbrough z Błękitnymi 9:5. Co zwycięzcy czuli po ostatnim gwizdku?

Ulgę, na pewno ulgę. Szczęście i radość, że udało się nam. Było różnie. Przegraliśmy cztery mecze w grupie, ale na koniec zebraliśmy siły i wyszło. Bardzo się cieszymy na pewno – dodaje Miłosz Zbierant, bramkarz Middlesbrough.

Miłosz Zbierant został wybrany najlepszym bramkarzem całego turnieju. Co ciekawe, po raz pierwszy w historii rozgrywek nie było króla strzelców – było ich dwóch. I to z jednej drużyny – z Błękitnych. Drużyna ta zajęła II miejsce. 

Na początku rywalizowaliśmy ze sobą. W rundzie zasadniczej mieliśmy takie same wyniki jeśli chodzi o bramki, w ostatnim meczu również. Wtedy podjęliśmy decyzję, żeby strzelić tyle samo bramek – udało nam się to zrobić, jesteśmy zadowoleni – zaznaczają Dawid Bąk i Piotr Możdrzech, zawodnicy Błękitnych.

Zawodnicy na co dzień grają razem w klubie – Baryczy Sulów. Krośnickie rozgrywki to dla nich dodatek. W czasie pandemii, kiedy większość miejsc była zamknięta – w tym także siłownie i baseny – zawodnicy mogli rozerwać się właśnie podczas gry w hali.

No na pewno duża odskocznia. Wiadomo, nie można było się nigdzie ruszać, nawet na siłownię pójść – jedynie porobić coś na dworze, na przykład pobiegać w parku. Tutaj mogliśmy się z chłopakami spotkać – podkreśla Miłosz Zbierant, bramkarz Middlesbrough.

Mimo braku publiczności, zakończenie było niezwykle huczne. Puchary wręczyli: wójt gminy Krośnice – Andrzej Biały oraz partnerzy ligi. Teraz pozostaje tylko czekać na kolejne rozgrywki.

Miejmy nadzieję, że X edycja znowu będzie mogła być przeprowadzona z publicznością, z pełnymi trybunami. Tutaj, proszę mi wierzyć, zawsze, nawet na pierwszych etapach spotkań, trybuny pękały w szwach – podsumowuje Krystian Okoń, dyrektor CETS-u w Krośnicach.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy