FOODSHIFT2030. Ogródki we wrocławskich szkołach

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Pomidory, cukinia, ogórki, arbuzy to tylko część warzyw i owoców, które są zasadzone tutaj w Zespole Szkół nr 3 we Wrocławiu w ramach projektu FOODSHIFT2030.

W tych skrzynkach są poszczególne kwatery, jakby roślin warzywnych, bo ten projekt jest warzywno-owocowy. Ogródek, na którym się znajdujemy, jest wykorzystywany przede wszystkim do zajęć dydaktycznych. Co prawda, to jest nowo-powstały element naszej szkoły dlatego, że on powstał na przełomie maja i czerwca, więc myśmy jeszcze nie do końca się nim nacieszyli z uczniami, ale już pierwsze zajęcia się odbywały – mówi Filip Marek,  nauczyciel, opiekun projektu w Zespole Szkół nr 3 we Wrocławiu. 

Filip Marek jest nauczycielem w Zespole Szkół nr 3 we Wrocławiu. Jest to technikum, które kształtuje uczniów w zakresie architektury krajobrazu, gastronomii, a także florystyki. Dlatego taki ogródek jest tam niezwykle przydatny.

 – Już w czerwcu mieliśmy tutaj pierwsze zajęcia z urządzenia i pielęgnacji terenów zielonych, z roślin ozdobnych na hotelarstwie, z garden party, także naprawdę dużo się dzieje w tym ogródku, uczniowie chętnie tutaj spędzają czas – dodaje Filip Marek,  nauczyciel, opiekun projektu w Zespole Szkół nr 3 we Wrocławiu. 

Cały ogródek powstał w duchu permakultury. 

Jest taka filozofia, która mówi nam o tym, że uprawa roślin czy w ogóle wszystkie działania mają być jak najbliżej natury, właściwie mają ją naśladować. W związku z tym, wykorzystujemy materiały, które są z recyklingu, czyli takie, które już raz zostały wykorzystane, ale my jednak nie chcemy się ich pozbywać, a chcemy je maksymalnie wykorzystać. Na terenie mamy tego ogródka kompostownik, zbiorniki na deszcz, to wszystko jest po to, żeby nauczyć naszych uczniów pewnych nawyków i pokazać im też elementy, które oni powinni stosować w życiu – podkreśla Filip Marek,  nauczyciel, opiekun projektu w Zespole Szkół nr 3 we Wrocławiu. 

Tam są wykorzystywane już istniejące elementy – czy to drewniane czy metalowe. Jest prezentowana uprawa w workach, w sianie właśnie po to, aby pokazywać, że nie musi to być intensywna uprawa, może to być właśnie tak zwana ekstensywna, czyli przy zaangażowaniu już tego co mamy – mówi Katarzyna Szymczak-Pomianowska, dyrektorka Departamentu Zrównoważonego Rozwoju UM we Wrocławiu. 

Do końca roku szkolnego to uczniowie zajmowali się pielęgnacją ogródka, teraz robią to pracownicy szkoły. Takich ogródków na terenie szkół i przedszkoli we Wrocławiu jest na razie 7. Ogródki powstają w ramach projektu FOODSHIFT 2030, który tworzą takie miasta jak Kopenhaga, Ateny, Berlin i Barcelona. 

Chcemy wspólnie zastanowić się nad potencjałem rolniczym, żywnościowym naszych miast mocno zurbanizowanych. Chcemy zachęcić mieszkańców do tego, aby część żywności, którą spożywają na co dzień, sami produkowali. To, co mam w ręce to prezent z jednego z ogrodów. Dzieci lub młodzież sami sadzą zioła, warzywa, sami zbierają plony, w przypadku przedszkoli te zioła lub warzywa trafiają jako dodatek do śniadania albo do obiadu – podsumowuje Katarzyna Szymczak-Pomianowska, dyrektorka Departamentu Zrównoważonego Rozwoju UM we Wrocławiu. 

Koszt tych 7 ogródków to 200 tys.złotych. Miasto Wrocław przekazało ponad 70 tysięcy złotych. 

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy