Gitarowy Rekord Świata 2024: na rynku zagrało 7531 gitar!

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
1 maja Wrocław zamienienia się w gitarową stolicę Polski - co roku na rynku gitarzyści i gitarzystki z wielu zakątków kraju i świata grają wspólnie "Hey Joe” Jimiego Hendrixa.

W tym roku razem utwór wykonało 7531 gitar. I chociaż do pobicia rekordu zabrakło około 450 gitar, jak mówi Leszek Cichoński, nie to było najważniejsze.

Bo wynik jest najmniej ważny w tym wszystkim, bo dzieje się na rynku we Wrocławiu co roku magia. A ta magia dzieje się dlatego, że muzyka nie jest czymś, co można dotknąć. Muzyka jest duchem, jest energią i ta muzyka jest po prostu z nami cały czas. A ta końcówka, to wspólne granie „Hey Joe”, to jest dla wszystkich ogromnym przeżyciem – mówi Leszek Cichoński, pomysłodawca Gitarowego Rekordu Świata.

Bo to właśnie po tę energię i emocje przyjeżdżają do Wrocławia uczestnicy rekordu.

Jestem drugi raz. Wujek mnie wkręcił z bratem.

Ja jestem z Turku i to jest mój pierwszy rekord. Ja od pół roku gram na gitarze w ogóle, więc podekscytowany jestem mega.

Kiedy tysiące gitar grają jednocześnie to jest melodia pracy, trudu, który czujemy całym ciałem.

Ludzie, muzyka, wszystko. Kocham gitarę, a grę na gitarze uwielbiam.

To jest mój pierwszy raz i przyjechałam tu z moją koleżanką.

– Zacząłem grać na gitarze, to to było moim marzeniem i przyjechałem – Jesienią zaczęłam naukę na ukulele zupełnie sama. No to tak się zaczęło. Ćwiczyliśmy w domu „Hey Joe”, ponieważ tata potrafi świetnie grać i dlatego dzisiaj tu jestem. Mój pierwszy występ, będzie debiut.

Podczas wydarzenia oprócz tradycyjnych gitar nie zabrakło także nieco bardziej wymyślnych tak zwanych „Gitar z byle czego”.

W tym roku zrobiłem gitarę z wieszaka. Poszedłem trochę myśląc z ubiegłego roku, bo w ubiegłym roku wystartowałem też w tym konkursie z gitarą zrobioną z deski do prasowania, więc przeglądałem, jakie rupiecie pozostały mi w domu. Padło na wieszak. Jak jeszcze kilka lat pojeżdżę, to w końcu pozbędę się wszelkich rupieci z domu.

– Gitara została stworzona na podstawie starego odkurzacza. To jest model Alpha 2, jak widać jeszcze z PRL-u. Został nam po prostu użytek po dziadkach, który już nie do końca był sprawny. Żal było tego wyrzucać, więc stwierdziliśmy, że damy temu nowe życie. I w ten sposób narodził się pomysł, żeby wziąć udział w konkursie – mówią uczestnicy.

Zobacz również

Często wystarczy jedynie przejść się po wrocławskich ulicach, aby w starych ścianach usłyszeć to metaforyczne echo dawnego Breslau. W Ossolineum przez najbliższe tygodnie będzie można jeszcze głębiej zanurzyć się w tym przedwojennym klimacie dzięki wystawie „Czas pochwycony”.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy