Graficzne widokówki z Wrocławia

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
"Widokówki" to wystawa, która pokazuje perły wrocławskiej architektury i budowle charakterystyczne dla miasta okiem dwojga artystów.

Widokówki to trochę metaforyczna, ale też dosłowna nazwa. Mamy tu plakaty i grafiki cyfrowe Jana Jerzmańskiego i Malwiny Domaradzkiej. Janek jest absolwentem wrocławskiej Politechniki na Wydziale Architektury, Malwina natomiast jest artystką po naszej wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych – mówi Małgorzata Gronczewska, kuratorka wystawy.

Artyści w swoich pracach przedstawiają ważne dla nich budowle Wrocławia.

Moje zainteresowania odbiegają od tego, co można znaleźć w przewodnikach dla turystów. Mam od lat swoje trasy we Wrocławiu, lubię odkrywać różne opuszczone budowle w jakichś zdegradowanych obszarach miasta. Stąd widać tutaj obrazki elewatorów zbożowych, jakichś kaplic cmentarnych, obiekty, które już zostały wyburzone, odtworzone tylko na podstawie zdjęć, czy jakichś archiwalnych rysunków. Interesują mnie takie mało znane, lecz uważam, że ciekawe , dobre przykłady architektury, najczęściej przedwojennej – mówi Jan Jerzmański, artysta grafik.

Wykształcenie Jana Jerzmańskiego pozwala mu spojrzeć na architekturę profesjonalnie i wybrać to, co warte uwagi, a nie do końca znane szerszej publiczności.

Nieistniejące już wieże widokowe – no to wiadomo, tego już nikt nie zobaczy. Jakieś osiedla mieszkaniowe, które są znane tylko wąskiemu gronu ekspertów, którzy się interesują jakimś okresem. Natomiast są to bardzo udane przykłady realizacji z przeszłości – mówi Jan Jerzmański, artysta grafik.

Na jednej z praz pojawił się też Firlej, którego grafika zawisła później na wystawie wewnątrz.

Każda kolorystyka jest tak naprawdę dla nas dobra. Jeżeli na przykład rozświetlimy obraz , to robi się taki żarzący, świecący. Prawdopodobnie nie na to wiele wspólnego z rzeczywistością. Gdyby ktoś zamówił drona i zrobił nocne zdjęcie, prawdopodobnie inaczej by się światło rozłożyło, ale ja już jestem takim rutyniarzem, któremu to już zupełnie nie przeszkadza i po prostu oddaję się szaleństwu. To jest jedyny taki moment w tych drętwych, trudnych do zrobienia pracach, że mogę sobie poszaleć twórczo – mówi Jan Jerzmański, artysta grafik.

Tworzenie grafik to trudny, żmudny i czasochłonny proces.

Kolorowanie obraz to jest od kilku godzin do kilku dni. Wiele z tych obrazków to tematy, z których wyciągam inne obrazki. Tutaj też na wystawie kilka takich cykli zauważymy, więc wtedy to można do kwartały się doliczyć – żeby narysować jakiś obrazek, odpowiedni poustawiać perspektywę pokolorować to. Ja na to przeznaczałem dużą część swojej aktywności zawodowej, a obecnie praktycznie całość – mówi Jan Jerzmański, artysta grafik.

W imię „Widokówek” połączyłam ich ja. Artyści wcześniej się nie znali, ale ich kolorystyka i stylistyka, którą wybierają, mimo że jednak odrębna, ma wspólne punkty. Oboje pasjonują się współczesną i nowoczesną architekturą, to widać na ich pracach. Oprócz tego chciałabym nadać nobilitacji grafice cyfrowej, która zawsze przy warsztatowej jest spychana na dalszy plan – mówi Małgorzata Gronczewska, kuratorka wystawy.

Wystawę „Widokówki” można oglądać w Centrum Działań Artystycznych „Firlej” do końca marca.

Zobacz również

Zamek Piastowski w Jaworze jest miejscem, które przez sporą część swojej historii pełniło funkcję więzienia, zarówno nazistowskiego, jak i komunistycznego. Jednak pod koniec lat 80. artystyczne środowiska zaczęły wykorzystywać jego przestrzeń do twórczości artystycznej. Obecnie jest to miejsce alternatywnej sztuki i muzyki.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy