Grupa Pań Niespodzianek po raz kolejny robi ozdoby dla Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Panie Niespodzianki to grupa, która we Wrocławskim Centrum Seniora działa już od 12 lat. Co roku przed Świętami Bożego Narodzenia przygotowuje ozdoby świąteczne, które trafiają do Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci. W tym roku także ta tradycja została podtrzymana.

– I tak po kolei robimy, bo to pójdzie do hospicjum na kiermasz. Oni sobie to sprzedadzą, będą mieć troszkę pieniędzy – mówi Izabela Król, grupa Panie Niespodzianki przy WCS.

Jak długo robicie takie ozdoby?

– Robimy parę miesięcy. Każdy w wolnych chwilach robi. Ja robię 2-3 na dzień. Ja zrobiłam takich 40. To wszystko się rozdaje, bo takie drobiazgi, a każdy się cieszy – mówi Izabela Król, grupa Panie Niespodzianki przy WCS.

A jaka to jest technika? To jest na szydełku?

– Tak, to jest tak zwane dzierganie. Dzierga się na szydełku, to najpierw tu, a później tu. Kotka na szydełku zrobiłam – mówi Izabela Król, grupa Panie Niespodzianki przy WCS.

– To jest kotka na szydełku. Choć pracochłonne, to się to robi trzy dni. To jest świąteczny taka rzecz na kiermasz, a to jest renifer i też pracochłonny, dlatego zrobiłam po prostu takie dwa, nic więcej. Kotek to jest z komputera, renifer to jest z Norwegii od mojej wnuczki. Przysłała mi wzór. Zawsze coś ciekawszego robimy, coś innego co roku. To są nasze takie wyroby na jarmark, ale wielkanocny i bożonarodzeniowy. Teraz już zaczniemy po nowym roku robić coś na Wielkanoc  – mówi Janina Grębowska, grupa Panie Niespodzianki przy WCS.

– Ja zrobiłam to właśnie. To jest moja produkcja i mam nadzieję, że się będzie podobało – mówi Urszula Szulc, grupa Panie Niespodzianki przy WCS.

Proszę powiedzieć, co się stanie z tymi wszystkimi pięknymi przedmiotami?

– To tak jak koleżanka powiedziała, że one idą dalej, a stamtąd pójdą jeszcze dalej. Tak że mam nadzieję, że w niektórych domkach będą gościły – mówi Urszula Szulc, grupa Panie Niespodzianki przy WCS.

-Jak długo zajęło Pani zrobienie takiego jednego wieńca?

– To takie coś, to godzina. I dlatego nazywamy się Niespodzianki. Bo to nie tylko kapelusze, ale i suknie. To było wielkie niespodzianki. A to dla mnie jest dodatkowe i to, co po prostu chciałabym mieć, staram się to zrobić – mówi Kazimiera Ochlik, grupa Panie Niespodzianki przy WCS.

Cały dochód ze sprzedaży ozdób trafi do dzieci z wrocławskiego hospicjum.

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy