Grupa wrocławskich przedsiębiorców ocaliła dzieci przed powrotem do Ukrainy

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Obecny czas to próba człowieczeństwa. Wszelka pomoc byłaby niemożliwa gdyby nie zwykli ludzie. Każdy pomaga na miarę możliwości. Ich możliwości są ogromne, a więc pomoc, którą oferują także jest wielka. Już od pierwszy dni konfliktu w Ukrainie zaczęli pomoc na duża skalę, a to dopiero początek.
  • Czasy są straszne, ale na szczęście ludzi wielkiego serca nie brakuje. To są biznesmani, managerowie, ludzie nauki i świata sztuki, którzy się zebrali i postanowili pomagać. Również bardzo szeroko otworzyli swoje portfele, już drugiego dnia wojny – w piątek – doszło do spotkania z przedstawicielami miasta, na którym cała ta grupa łącznie z Telewizją Echo24, która także do niej należy, zadeklarowaliśmy miastu pomoc – mówi Paweł Czuma, redaktor naczelny Telewizji Echo24.
  • Zgłosili nam, że mają taką sytuację, w której grupa młodych piłkarzy przyjechała na turniej i teraz trzeba się nią zaopiekować. Oczywiście chętnie do tego przystąpiliśmy – dodaje Tomasz Kurzewski, Topacz Investments.

Około 80 chłopaków wraz z trenerami, którzy przyjechali do Polski na piłkarski turniej zostali pod opieką grupy przedsiębiorców. Poza noclegiem i wyżywaniem, zaopiekowali się nim w każdym aspekcie. Cześć z nich przebywa w Matchpoincie, a cześć w Zamku Topacz. 

  • Szczerze mówiąc, nie możemy tego wszystkiego zrozumieć i odczuć, czujemy się jak we śnie. Każdego dnia rano budzimy się i myślimy, że to okropny sen. To trudne, bo każdy tam zostawił rodzinę. Nie wiemy co z nimi się dzieję i brakuje nam ich. Naprawdę, to bardzo trudne – dodaje Bogdan Darmoroz, trener drużyny piłkarskiej, która została we Wrocławiu.
  • Udało się umieścić te dzieci w dwóch doskonałych lokalizacjach. Teraz nie brakuje im niczego, poza spokojem ducha. Przyjechaliśmy właśnie z transportem niezbędnych ubrań, bo chłopcy przyjechali pierwotnie na kilka dni i nie mają wielu bagaży. Już myślimy jak zapewnić im naukę i czas wolny, bo zaraz skończą im się ferie – dodaje Agnieszka Aleksandrowicz-Zdral, prezeska Fundacji Zobacz Mnie.
  • W tej chwili do tych dzieci docierają rodziny, oczywiście na nasze zaproszenie. Z tej pierwszej grupy 80 osób, teraz myślę, że jest około 150 – dodaje Tomasz Kurzewski, Topacz Investments.

Bardzo ważną rolę w tej zorganizowanej pomocy odgrywa Fundacja Zobacz Mnie. 

  • Piotr Krupa – prezes wielkiej firmy KRUK S.A. jednocześnie fundator Fundacji Zobacz Mnie zdecydował, że to właśnie fundacja stanie się instytucją wspomagającą całe przedsięwzięcie. Zostało utworzone specjalne konto na pomoc Ukrainie i Ukraińcom. Tylko ta grupa na to konto w ciągu kilku godzin wpłaciła kilkaset tysięcy złotych i zaznaczyła, że w miarę potrzeb będzie uzupełniać wpłaty – mówi Paweł Czuma, redaktor naczelny Telewizji Echo24.
  • Cieszymy się z tego co mamy, bo te pieniądze zabezpieczą nie tylko tę grupę chłopców, ale pomogą także innym. Dostaliśmy kilkadziesiąt telefonów z sierocińców w Ukrainie, które także będą ewakuowane. Zawsze nasze działania koncentrują się wokół dzieci. Gdy jest wojna, tam też są dzieci, więc my musimy i chcemy im pomagać. To dla nas priorytet – dodaje Agnieszka Aleksandrowicz-Zdral, prezeska Fundacji Zobacz Mnie.

Grupa przedsiębiorców pomoc rozpoczęła niemalże od razu po wybuchu wojny, ale doskonale zdaje sobie sprawę, ze to dopiero początek, a wyzwań nie brakuje.

  • Emocje są bardzo skrajne. Próbujemy zapełnić im czas i przekierować ich myśli na coś pozytywnego. Zjednoczenie naszych pracowników, którzy pomagają od pierwszej minuty, to jest ogromna siła. To pozwala złagodzić te emocje i ból, które wzrastają z godziny na godzinę – dodaje Andreas Wierus, dyrektor generalny Zamku Topacz, prezes zarządu Topacz Investments.
  • Musimy znaleźć im mieszkania, te dzieci muszą wrócić do szkoły. Z poziomu zawodów sportowych przechodzimy na normalne życie. Musimy znaleźć im zajęcie, bo te dzieci są bardzo świadome tego co tam się dzieje u ich w domu. Także to dopiero początek drogi – dodaje Tomasz Kurzewski, Topacz Investments.

 – Jest nam naprawdę bardzo miło, nie oczekiwaliśmy takiej pomocy z polskiej strony, jesteśmy bardzo wdzięczny. Widzimy, że polska strona nam bardzo pomaga. Na twarzach dzieci pojawił się uśmiech, one teraz mogą spokojnie rozmawiać z rodzicami. Dla rodziców, którzy zostali w Kijowie to nieocenione uczucie, że ktoś tu opiekuje się ich dziećmi. Jesteśmy bardzo wdzięczny! Dziękujemy, że pomagacie, wspieracie nie tylko nasze dzieci, ale cały nasz kraj. To pomaga nam walczyć z najeźdźcami rosyjskimi – podsumowuje Bogdan Darmoroz, trener drużyny piłkarskiej, która została we Wrocławiu.

Trudne i niespodziewane sytuacje pobudzają do wyjątkowych czynów, nie inaczej jest w tym przypadku. Wojna, budząca spustoszenie potrafi pobudzić serca, które chcą pomóc nie oczekując niczego w zamian. 

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy