Halowe Mistrzostwa Polski Artystów. Grają charytatywnie w tenisa

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Już po raz 6 do Wrocławia przyjechali znani artyści z całej Polski, aby wziąć udział w Halowych Mistrzostwach Polski Artystów. Jest to niezwykła impreza, bo łączy ona osoby z różnych środowisk wokół pasji do gry w tenisa i chęci pomagania innym. Od samego początku wydarzenie to ma charakter charytatywny i ma na celu wesprzeć podopiecznych fundacji Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci.

Głównym pomysłodawcą tego wydarzenia jest Radosław Jan Bielecki, artysta wrocławskiego kabaretu Neo-Nówka, który gra w tenisa od 9 lat. Co roku, w ramach tej imprezy, do stolicy Dolnego Śląska przyjeżdżają między innymi aktorzy kabaretu Hrabi, polski raper Marcin Piotrowski „Liber”, a także wiele innych znanych osób.

Są to artyści różnej maści, że ta powiem. Jest malarz, jest lutnik na przykład, jest kilku aktorów, kilku artystów kabaretowych, raperzy piosenkarzy, gitarzyści. Ta pasja po prostu łączy nas wszystkich w tym, żeby dobrze się bawić tak naprawdę, bo tu chodzi o dobrą zabawę. Jest okazja do spotkania się i przy okazji możliwość pomocy najbardziej potrzebującym. Cały dochód z turnieju zawsze był i będzie przekazywany na fundację Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci – mówi Radosław Bielecki, Neo-Nówka.

Gramy na różnym poziomie. Na poziome albo od absolutnie początkująco-amatorskiego do ciut bardziej zaawansowanego-amatorskiego. Cały czas mówię, że to jest sport na poziomie amatorskim, ale przyjeżdżamy tutaj wszyscy, pozwolę sobie powiedzieć w liczbie mnogiej w imieniu koleżanek i kolegów, żeby się ze sobą spotkać, żeby ze sobą trochę pobyć – mówi Tomasz Jachimek, artysta kabaretowy, autor tekstów.

W ramach Halowych Mistrzostw Polski Artystów uczestnicy rywalizują ze sobą w kategoriach Open i 60+. Każdy z nich ma swoją historię związaną z tenisem ziemnym. Ktoś już gra od lat, a niektórzy dopiero zaczynają  przygodę z tym sportem.

Później dość zacząłem, 32 lata miałem. To już 13 lat mija jak gramy sobie i już wtedy było dość silne środowisko grające w tenisa. Też to była na początku motywacja, żeby kiedyś tam z tymi wszystkimi, co wygrywają turnieje, bo słyszałem, że są takie, żeby z nimi się spotkać, zmierzyć, porównać, rywalizować. I tak co raz więcej zaczęło nas być grających, to się zaczęło rozprzestrzeniać. Teraz jest już tak naprawdę liczna grupa grająca w tenisa – mówi Łukasz Pietsch, kabaret Hrabi.

Uczestniczę po raz drugi. Dla mnie jest to o tyle ważna impreza ze sportowego punktu widzenia, bo w zeszłym roku debiutowałem. Właśnie był to mój pierwszy turniej, chwilkę wcześniej zacząłem trenować, więc właściwie będzie niedługo rok. W piłce, w takich sportach drużynowych już trochę się wypaliłem, to też jest takie trudne technicznie, trzeba zebrać ekipę. Tutaj w tenisie jest inaczej. Mam ochotę zagrać dzisiaj wieczorem to szybko sprawdzam czy są korty, dzwonię do kolegi i mówię chodź, zagramy. I to jest świetne – mówi Marcin Piotrowski, raper „Liber”.

Raz mi się udało jakoś tak fajnie uderzyć tę piłkę i to było takie coś jak miłość od pierwszego wejrzenia. To znaczy okazuje się, że od drugiego, bo to za drugim razem, ale był taki „flash” i nagle wtedy zrozumiałem, że chcę to robić i chcę to robić na większą skalę. Później już zaczęły się zajęcia z trenerem, zaczęły się mecze no i tak aż do dzisiaj. Do końca moich dni póki będę mógł chodzić, będę grał w tenisa – mówi Dariusz Kamys, kabaret Hrabi.

Artysta, żeby wejść na kort musi dać pieniądze do puszki i taki jest cel. Udało nam się już zebrać kilkadziesiąt tysięcy w ciągu tych sześciu edycji. Więc myślę, że warto pomagać. Bo pomaganie jest wporzo – dodaje Radosław Bielecki.

Aktualnie Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci ma pod swoją opieką ponad 65 pacjentów na całym Dolnym Śląsku, a więc środki zebrane w trakcie VI edycji Halowych Mistrzostw Polski Artystów będą ogromnym wsparciem dla podopiecznych fundacji i ich rodzin.    

Takim naszym teraz przewodnim działaniem jest budowa Domu Opieki Wyręczającej, wspierająca rodziny. Polega to na tym, że oczywiście choroba dotyka całą rodzinę, dotyka rodziców, dotyka rodzeństwo i są takie momenty, kiedy należy dać im troszeczkę wytchnienia. Radek Bielecki nas nie zapomina. Za każdym razem, kiedy przygotowuje to wydarzenie jesteśmy zapraszani jako fundacja, mamy swoje stoisko, prezentujemy się. Artyści są do nas bardzo przychylni, tak że atmosfera jest cudowna – mówi Małgorzata Krzykała, fundacja Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci.

Każdy chętny również może wesprzeć Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci, na przykład poprzez zakup tomika „Wiersze dla Cieci” autorstwa Radka Bieleckiego na charytatywni.allegro.pl lub poprzez przekazanie 1% podatku na rzecz podopiecznych fundacji.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy