Historia ossolińskiego refektarza

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Obecnie najczęściej odbywają się tutaj konferencje prasowe. Kiedyś to pomieszczenie pełniło codzienną rolę w życiu zakonników. Mowa o refektarzu Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.

Refektarz to miejsce, w którym spożywano posiłki. Skrzydło, w którym się znajdujemy, zostało ukończone jako pierwsze, a pomieszczenie uzyskało swój obecny wygląd około 1690 roku.

Specjalnie w tym celu miejsce to zostało zaopatrzone w bardzo interesujący, bardzo bogaty program ikonograficzny, który łączy w sobie wątki jedzenia, wątki teologii krzyża, jako że zakonnicy ci byli krzyżowcami, oraz wątek faktur,że starali się oni o uzyskanie statusu zakonu rycerskiego – mówi Wojciech Gruk z Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.

Miejsce to jest bogate w tematyczne freski.

Freski odsłaniane były stopniowo, to jest bardzo misterna praca, polegająca na odsłanianiu kolejnych warstw tynku, przeprowadzaniu prób, sprawdzaniu, gdzie znajduje się pigment. Po odsłonięciu takiego malowidła jest ono całe w kropkach, takich dziurkach, które są po tych punktowych badaniach. Tak więc następnie rekonstrukcja takiego malowidła to nigdy nie jest kwestia po prostu podmalowania wcześniejszej malatury, ale też częściowego uzupełniania – mówi Wojciech Gruk z Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.

Od razu po wejściu do refektarza w oczy rzuca się rozłożyste i obficie zdobione motywami roślinnymi sklepienie kolebkowe, charakterystyczne dla końca XVII wieku.

Najbardziej złożonymi kompozycjami, które możemy oglądać na sklepieniu refektarza są emblematy, które są swego rodzaju słowno-obrazowymi łamigłówkami. Są to obrazowe kompozycje, w których ani słowo, ani tekst nie jest jedynie podpisem do ilustracji, ani też ilustracja nie jest jedynie dopełnieniem tego tekstu, ale oba te człony łączą się, stanowiąc złożoną całość. Mamy na przykład emblemat, na którym ukazany jest stół, na stole tym położony jest chleb oraz Pismo Święte. Druga księga otwarta jest na słowach “non in solo pane” czyli “nie samym chlebem człowiek żyje” i dalej – jak w Piśmie Świętym – “ale każdym słowem, które pochodzi od Boga”. Tak więc było to swego rodzaju napomnienie dla tych zakonników siedzących tutaj i spożywających, że oprócz tej swojej sprawy, tego posiłku, powinno się pamiętać przede wszystkim o najważniejszej strawie – o strawie duchowej – mówi Wojciech Gruk z Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.

Pośród sklepienia można znaleźć motywy bezpośrednio związane z symboliką religijną.

Winne grona zawsze pozostające symbolem męki Chrystusa. Tak więc nawet ta ornamentyka zawiera w sobie przekaz teologiczny – mówi Wojciech Gruk z Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy