Inflacja rośnie. Jaki ma wpływ na budżet domowy wrocławian?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Teraz w Polsce jest największa inflacja od 1997 roku. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego wynosi ona aż 17,2 % w skali rocznej, ale ceny nadal rosną. Zapytaliśmy mieszkańców Wrocławia jak ta sytuacja odbija się na ich budżetach domowym.

– Myślę, że to jest widoczne, jak się robi zakupy i to jaka jest teraz cena. Natomiast, tutaj na bazarze na szczęście jeszcze są całkiem przestępne te ceny .

Jajka były podwyższone.

Dużo drożej, oczywiście. Może na targowiskach to może troszkę mniej, ale bardzo dużo.

Jak Pani sobie radzi z tym?

Radzę… Kupuję to co trochę taniej, wybieram swoich takich sprzedawców. To znaczy, że akurat tutaj to nie jest mój rewir, bo ja mam gdzie indzie, mam daleko. Ale jak już tutaj jestem to tam to też coś tam kupiłam. Ładne podgrzybki kupiłam .

Szukam gdzie co taniej, ale jest wszystko drogie dla mnie.

Teraz jest drożej niż w tamtym roku?

-Rzeczywiście. Drogie tyle liczą – mówią wrocławianie.

Wrocławianie dobrze wiedzą jakie są skutki inflacji. 

Dali „trzynastkę” i ” czternastkę” , to daje w przeliczeniu – jak podzielimy przez ilość dni w roku – to jest po 6 złotych 57 groszy. Natomiast, byle pierwszy lepszy jeden produkt mniej więcej o tyle podrożał już nie mówiąc o gazie, prądzie itd. Czasy wracają się takie jakie kiedyś były, słusznie rzekomo minione, ale teraz wszystko wraca. To inflacja, wszystko przerabialiśmy już. Także młode pokolenie musi się zastanowić co z tym fantem zrobić, bo moje pokolenie wywalczyło, ale wszystko diabli wzięli – mówi Zygmunt Skrobek, emeryt z Wrocławia.

Rosnąca inflacja spowodowana jest nie tylko przez wzrost cen surowców, paliw, energii czy gazu, a także przez wzrost wartości dolara. 

W międzyczasie niesłychanie mocno osłabił się złoty. Co to znaczy dla inflacji, dla gospodarstw domowych, dla Kowalskiego? A to oznacza, że my ropy czy gazu nie możemy kupować za złotówki, my to kupujemy za dolary. A jak dolar droższy – to inflacja coraz wyższa i naprawdę Rada Polityki Pieniężnej nie ma innego wyjścia jak raczej podwyższyć stopy procentowe – mówi prof. Marian Noga, Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu. 

Codziennie kupuję coraz drożej i coraz drożej. Jakieś nowe ceny na takich prostych produktach, nie na jakiś żebym ja kupowała nie wiadomo co, ale generalnie jest odczuwalna ta inflacja. Także słowo „inflacja” to też jest dla ludzi trochę takie tajemnicze, co ona kryje za sobą  – mówi wrocławianka.

Specjaliści prognozują, że następny rok wcale nie będzie lepszy.

W następnym roku będzie dużo gorzej. Będziemy szorowali może nie po dnie, ale gdzieś tak na poziomie 1,2-1,5 – to jest spowolnienie. To nie jest recesja, ale spowolnienie dla ludzi niestety może być odczuwane jako kryzys, jak Pan mówi. Czyli jest to takie słowo nie kategoria, ale takie popularne słowo. To się nawet może wiązać z rosnącym bezrobociem, bo jeżeli  będą spadki procesów produkcji, jakości produkcji, to będą zwalniani ludzie też. No nie jest to sympatyczna informacja – mówi prof. Marian Noga, Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu. 

Ciężko jest z tą inflacją w Polsce – mówi wrocławianin.

Anastazja Bojko, Echo24

Zobacz również

Zamek Piastowski w Jaworze jest miejscem, które przez sporą część swojej historii pełniło funkcję więzienia, zarówno nazistowskiego, jak i komunistycznego. Jednak pod koniec lat 80. artystyczne środowiska zaczęły wykorzystywać jego przestrzeń do twórczości artystycznej. Obecnie jest to miejsce alternatywnej sztuki i muzyki.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy