Kalendarz o 12 niezwykłych kobietach

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
12 miesięcy i 12 silnych kobiet. Historia każdej z nich jest inna, ale wszystkie łączy jedno: to mamy, które opiekują się dziećmi z niepełnosprawnościami. Na kartach kalendarza zatytułowanego „12 bohaterek” opowiadają o swojej codzienności, czyli problemach, ale także i radościach.

Agata Daczewska jest matką dwóch synów z zespołem Aspergera. Podkreśla, że dla niej udział w projekcie to ważna sprawa, bowiem zazwyczaj jest tak, że w przypadku niepełnosprawności, to dzieci definiują swoich rodziców. Przy tworzeniu kalendarza pani Agata poznała 11 innych kobiet, których historie są równie wyjątkowe.

– Chodzi o to, żeby zwrócić uwagę na rodziców, którzy pozostają w tle. My jesteśmy filarami takiej kruchutkiej konstrukcji naszych dzieci. W zasadzie zawsze głównie mówi się o naszych dzieciach i ich problemach, natomiast my jako rodzice pozostajemy zawsze z tyłu – mówi Agata Daczewska, bohaterka kalendarza.

Tym razem rodzice, a dokładnie mamy są na pierwszym planie. Każda opowiada o swojej historii na swój sposób, jednak wszystkie podkreślają, że są szczęśliwe i zadowolone ze swojego życia. Kalendarz „12 bohaterek” powstał w ramach projektu Wrocławskiego Centrum Rozwoju Społecznego. To z jednej strony miało zwrócić uwagę na niezwykłe silne kobiety, a z drugiej pokazać niepełnosprawność z nieco innej perspektywy.

– Celem projektu było wsparcie kobiet, które na co dzień zmagają się z różnymi problemami dotyczącymi ich bliskich, niekiedy bardzo często chorymi. Pokazanie społeczeństwu, że takie osoby istnieją wśród nas, że funkcjonują i że też potrzebują od nas trochę wsparcia, zrozumienia i ciepła. Żebyśmy zastanowili się, z czym się zmagają, co je trapi, męczy, z czym sobie radzą, a z czym sobie poradzić nie potrafią – dodaje Beata Pacholska z Wrocławskiego Centrum Rozwoju Społecznego.

Samo przygotowanie kalendarza również wymagało zaangażowania i przekroczenia pewnych barier. Podobnie jak wspólne spotkanie bohaterek, które odbyło się online.

– Rzeczywiście to był wulkan emocjonalny, ponieważ w zasadzie patrząc sobie w oczy, nawet przez tę małą kamerkę, my po prostu wiedziałyśmy tak naprawdę o co chodzi. W kontekście takiego codziennego życia i tego, z czym musimy się zmierzyć i przede wszystkim z czym mierzą się nasze dzieci – podkreśla Agata Daczewska, bohaterka kalendarza.

– Po pierwszym spotkaniu, po pierwszym naszym zetknięciu było lekkie przerażenie i wątpliwości, czy będzie na to czas i czy się nadaje, ale po kilku rozmowach panie się przekonały i powiedziały: zrobię to. Zrobię to nie tylko dla siebie, ale także dla mojego dziecka i dla innych – zaznacza Beata Pacholska z Wrocławskiego Centrum Rozwoju Społecznego.

Kalendarz będzie wisiał na przykład na ścianach przychodni, w przedszkolach, ale także instytucjach miejskich. Pomysł na stworzenie takiego kalendarza powstał w lipcu poprzedniego roku, a październikowa decyzja Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji nie miał na to żadnego wpływu.

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy