Kiedy popłyniemy wrocławskim tramwajem wodnym? Nowa koncepcja miasta

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Wypoczywanie nad Odrą to coś przyjemnego, szczególnie w tak pięknej okolicy, jaką jest Bulwar Dunikowskiego. Zapytaliśmy się urzędników, co dalej z koncepcją tramwaju wodnego. Jest ona podobno coraz bliżej realizacji. Spytaliśmy się również wrocławian, czy przepłynęliby się takim nowym środkiem transportu?

– Spróbowałabym chociaż raz, bo nigdy nie płynęłam czymś takim.

– Ja bym pływał, jakby był, to bym pływał. Niech prezydent Sutryk to zrobi.

– Ja bym się bardzo cieszyła i bardzo chętnie bym korzystała. Można dużo czasu zaoszczędzić, podróżując naszą rzeką, ta infrastruktura przecież tutaj jest, więc moim zdaniem warto z tego skorzystać.

– Jeżeli miałabym okazję, to bym skorzystała, na razie jej nie ma.

– Czy ja bym korzystał? Chyba nie, dlatego że Wrocław przestał mnie bawić. Wrocław stał się monotonny, nieciekawy, może dla turystów z zewnątrz tak, ale dla nas obywateli miasta, na pewno nie.

– Tramwaj wodny? Może najpierw niech naprawią te, które są, niech to działa – mówią wrocławianie.

Zdania wrocławian są podzielone, co ważne nowy wrocławski tramwaj ma być ekologiczny, a także ma przepływać przez najważniejsze punkty na mapie Wrocławia również te architektoniczne perełki. Może stać się także największą atrakcją turystyczną naszego miasta.

– Pierwsze przystanki zlokalizowane będą w rejonie naszych wrocławskich wysp, czyli w okolicach Wyspy Słodowej. Będzie tramwaj płynął wzdłuż Bulwaru Dunikowskiego, Bulwaru Marii i Lecha Kaczyńskich, później Śluzą Szczytniki i tam kanałem dopłynie do Mostu Osobowickiego. To jest nasza pierwsza testowa trasa, od której chcielibyśmy zacząć i sprawdzić funkcjonowanie tego systemu – mówi Mateusz Majka, koordynator ds. polityki rzecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Wszystko rozbija się jednak o pieniądze. Obecnie tworzona jest nowa koncepcja, ale skorzystano także z wizji tramwaju wodnego, która powstała, kiedy prezydentem Wrocławia był jeszcze Rafał Dutkiewicz.

– Część z lokalizacji przystanków została zaczerpnięta właśnie z tej koncepcji, ale oczywiście są nowe uwarunkowania, minął już jakiś czas. Kiedy to jest możliwe? Wszystko zależy od środków finansowych. Jest to drogi system, infrastruktura przystankowa złożona jest z kilkudziesięciu przystanków, jest to dość duży koszt, który miasto musi ponieść, żeby wybudować te przystanki, no i oczywiście trzeba się zastanowić nad jednostkami wodnymi, które będą kursować – dodaje Mateusz Majka, koordynator ds. polityki rzecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Obecnie przedstawiona jest nowa odświeżona trasa pilotażowa i cztery nowe mniejsze trasy. Miasto teraz będzie sprawdzać te pomysły.

– Są jeszcze korki, czasami tramwaj czy autobus stoi w centrum miasta, więc taki tramwaj może być konkurencją – podkreśla Mateusz Majka, koordynator ds. polityki rzecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Wrocławski tramwaj wodny możliwe, że będzie uzupełnieniem komunikacji publicznej.

– Jest to kwestia biletów oraz powiązania z rozkładem jazdy tej komunikacji. Staramy się, żeby tak to było, ale czy się uda? Tego jeszcze na dzisiejszy dzień nie wiemy – dodaje Mateusz Majka, koordynator ds. polityki rzecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Możliwe, że wrocławskim tramwajem wodnym przepłyniemy już za 3-4 lata. Może stać się on nie lada gratką dla turystów, ale także dużym ułatwieniem dla mieszkańców Wrocławia. Warto jednak dodać, że wzmianki o tramwaju wodnym słyszane były we Wrocławiu już w 1947 roku.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy