Kobierzyce solidarne z Ukrainą. Trwa nauka języka polskiego

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Od początku wojny w Ukrainie do Polski trafiło 2,8 miliona uchodźców, 250 tysięcy na Dolny Śląsk, a część została w Kobierzycach. Nie wiadomo jak długo zostaną, przez ten cały czas muszą pracować i zarabiać. Dlatego gmina Kobierzyce stara się to umożliwić.

Już były dwa spotkania z Powiatowym Urzędem Pracy, efekty już są, niektóre osoby już podjęły pracę. 25.04 kolejne spotkanie, a tam będą propozycje miejsc pracy. Myślę, że kolejna grupa kobiet podejmie pracę w naszej gminie – mówi Ryszard Pacholik, wójt gminy Kobierzyce.

Na terenie gminy przebywa 106 osób  w tymczasowych punktach noclegowych. Jednak poza tym wielu Ukraińców jest po prostu zakwaterowanych w domach prywatnych. Łącznie to może być nawet 1,5 tysiąca uchodźców. To głównie matki z dziećmi, które muszą przywyknąć do życia w Polsce. W tym ma pomóc nauka języka.

– To przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Zajęcia już się rozpoczęły. Miała być jedna grupa, już powstała druga, a trzecia prawie zaraz będzie zamknięta. To cieszy, że osoby, które tu przyjechały chcą zostać na dłużej i nauczyć się naszego języka – mówi Ryszard Pacholik, wójt gminy Kobierzyce.

Lekcje odbywają się w Kobierzyckim Ośrodku Kultury,  prowadzi je pani Regina, która języka polskiego uczy od 16 lat. Można się jeszcze zapisywać, ale miejsc nie zostało dużo.

– Ja zapisuję, u mnie jest lista. Jest bardzo dużo chętnych, to same kobiety i jeden chłopczyk – uczeń. Zaczęliśmy od nauki alfabetu, czytania i wymowy. Widać, że się jeszcze stresują, ale wszystko przyjdzie z czasem, nauczymy się na pewno – dodaje Regina Balicka, nauczycielka języka polskiego w gminie Kobierzyce.

Pani Regina poza lekcjami polskiego od 3 marca prowadzi także telefon wsparcia dla uchodźców. Cały czas Ukraińcy mogą dzwonić pod numer – 504-319-591, by uzyskać pomoc. Przyznaje, że pierwsze tygodnie były bardzo trudne. A telefon dzwonił na okrągło. 

– Dostawałam telefon i o 1:30 i 2:30 w nocy i nad ranem. To były bardzo zrozpaczone i pełne emocji rozmowy, dotyczące głównie tego gdzie te osoby mogą się zakwaterować, żeby przespać kolejną noc –  dodaje Regina Balicka, nauczycielka języka polskiego w gminie Kobierzyce.

Poza lekcjami języka polskiego i zatrudnieniem, w gminie cały czas trwa zbiórka najpotrzebniejszych rzeczy. My odwiedziliśmy tę w Tyńcu Małym, do którego wciąż przyjeżdżają kolejne dary. 

Odzież, środki czystości i jedzenie. Osoby, które do nas przychodzą to zazwyczaj uchodźcy, którzy uciekli z jedną reklamówką ubrań. Tutaj mogą zabrać wszystko, czego potrzebują, oczywiście za darmo. Najbardziej brakuje żywności i o nią apelujemy – podsumowuje Marlena Kobiałka, wolontariuszka gminnego punktu zbiórki w Tyńcu Małym. 

Punkt jest otwarty od 10 do 15:30 w tygodniu i do 15 w weekendy.

Zobacz również

Zamek Piastowski w Jaworze jest miejscem, które przez sporą część swojej historii pełniło funkcję więzienia, zarówno nazistowskiego, jak i komunistycznego. Jednak pod koniec lat 80. artystyczne środowiska zaczęły wykorzystywać jego przestrzeń do twórczości artystycznej. Obecnie jest to miejsce alternatywnej sztuki i muzyki.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy