Kobierzycki klucz do sukcesu

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Ryszard Pacholik jest wójtem gminy Kobierzyce od 2001 roku. Przez blisko 20 lat walczył o sprawy ważne dla lokalnej społeczności, pomagał i wspierał inicjatywy mieszkańców. Nagroda Dolnośląski Klucz Sukcesu jest zwieńczeniem jego pracy w samorządzie.

Zaczęło się w 1998 roku więc blisko 22 lata temu. Wtedy zaproponowano mi start do Rady Gminy.  Wystartowałem i wygrałem z ówczesnym wójtem Ryszardem Chomiczem. Dziś mogę się poszczycić, że jest to 20 lat pracy samorządowej na stanowisku wójta – mówi Ryszard Pacholik, wójt gminy Kobierzyce.

Dolnośląski Klucz Sukcesu to nagroda przyznawana od 1996 roku. Wójt Pacholik otrzymał ją za wybitne osiągnięcia w działalności samorządowej. To już drugi klucz dla gminy Kobierzyce za kadencji wójta Pacholika. Pierwszy otrzymała w 2005 roku za  pozyskanie największego Polskiego inwestora, czyli firmy LG. 

Jest ewidentnym liderem, który wytacza kierunki rozwoju. Pod jego pieczą gmina niezwykle się rozwinęła. Jeżeli ktoś pełni swoją funkcję przez cztery albo pięć kadencji, to wyraźnie widać, że dobrze poznał swoich mieszkańców – zdradza Bogdan Cybulski, przewodniczący kapituły Dolnośląskiego Klucza Sukcesu.

Jak przyznaje sam wójt. Początki bywały trudne, a decyzje, które przychodziło mu podjąć często ryzykowne.

– Przyjmując budżet w 2001 roku miałem 19 milionów, dziś jest to już 300 milionów. Największy nacisk przez te lata położyliśmy na rozwój infrastruktury. Budowy wszystkiego, co jest potrzebne i niezbędne do dogodnego życia – szkoły, przedszkola, żłobki, świetlice, kanalizacja. Równie ważne były miejsca pracy, dziś w gminie jest ich około 30 tysięcy – wyjaśnia wójt.

Muszę powiedzieć, że przede wszystkim jest bardzo dobrym człowiekiem. Nigdy nic dla siebie, tylko zawsze dla innych. Duża skromność, bo sukcesy, o których mówimy są spore, a on zawsze podkreśla, że jest to efekt naszego wspólnego działania – podsumowuje Piotr Kopeć, zastępca wójta.

Ryszard Pacholik zapowiedział, że to jego ostatnia kadencja na stanowisku wójt, ale chciałby, że gmina podążała wyznaczonym przez niego szlakiem.