Kolarze z całego świata ścigali się w Sobótce

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
W sobotę wystartował „Ślężański Mnich”, a rowerzyści wyruszyli na trasę „Bruki i Szutry”. Było to prawie 600 amatorów i 700 zawodowców. Wyścig odbył się po raz 37.

– Są to wyścigi kolarskie klasyfikowane i dzielimy tutaj jakby całą tę imprezę na dwa wyścigi, czyli są wyścigi dla amatorów w cyklu VeloBank, Via Dolny Śląsk. I tutaj dzisiaj łącznie pań i panów było ponad 640 uczestników podzielonych na kategorie wiekowe. Następnie startują również tutaj kategorie z licencjami sportowymi. Od młodzika aż do elity. Po raz pierwszy w tym cyklu wyścigów dzisiaj mamy specjalną trasę, tak zwany Ślężański Mnich, Bruki i Szutry, która wyjeżdża tutaj z naszego terenu. Jedziemy w kierunku powiatu strzelińskiego, gminy Kobierzyce, gminy Borów, Kondratowice i wracamy później właśnie tutaj na metę do Sobótki – mówi Przemysław Bednarek, organizator wyścigów Klub Ślęża Sobótka Bike Academ.

Emocje na starcie były ogromne, bo na trasie spotkali się najlepsi.

Start jest u nas, więc na pewno emocje buzują, ale jesteśmy pozytywnie nastawione i liczymy na wysokie lokaty –mówi Maja Tracka, złota medalistka mistrzostw świat juniorów w kolarstwie torowym.

Ślężański Mnich to dla uczestników wyścigu okazja na to, aby spotkać profesjonalnych kolarzy, ale także sprawdzić swoje siły i możliwości na wymagającej trasie.

-Bo ja jestem zazwyczaj tylko amatorem, nigdy nie byłem kolarzem zawodowym, a tu ścigam się w tej chwili zawodowcami i jakoś tam dotrzymuję im koła, bo udaje mi się na to podium wstąpić.

  • A które miejsce Pan zdobył dzisiaj?

  • -Trzecie– mówi Jan Zięciak, kolarz z Opola.

Atmosfera i tak dalej i tak dalej. To już nie chodzi o wyniki same, tylko przebywanie z byłymi zawodnikami, z którymi się kiedyś ścigałem w latach 70-tych. To cała przyjemność tego wszystkiego jest.

  • Ale stanął pan na podium?

  • No tak, no to jakoś tak.

  • – Które miejsce?

  • Pierwsze, no pierwsze tak już tak, od któregoś roku – mówi Zbigniew Sobol, kolarz z Kłodzka.

Amatorsko jeżdżę. Zaczęło się od odchudzania i tak się wciągnęłam. Później doszły wyjazdy z naszą drużyną kolarską w Łodzi, z Pasjonatami kolarstwa Andrespol, tak że im jestem wdzięczna za to, że forma rośnie. No i tak to jest. A że mąż również jeździ, więc w sumie fajne hobby takie rodzinne mamy. Dzisiaj było bardzo dobrze. Myślę, że w coraz lepszej formie jestem i górki pokonuję coraz lepiej. Tak że jestem zadowolona z dzisiejszej jazdy –mówiła Katarzyna Duszyńska Pasjonaci kolarstwa Andrespol z Łodzi.

Kolarze na trasie mieli swoje fankluby. Np. w Solnej w gminie Kobierzyce mieszkańcy zagrzewali zawodników do boju. W wyścigu wzięli udział oprócz zawodników z Polski, także kolarze całego świata, między innymi z Austrii, Włoch, Niemiec i Izraela.

Zobacz również

W polskim społeczeństwie nadal dość mocno żyje tradycja „zastaw się, a postaw się”. Szczególnie po rodzinnych imprezach lub świętach, jedzenia na stole jest po prostu za dużo. Aby ograniczyć marnowanie żywności i nauczyć dzielenia się tym co mamy, we Wrocławiu i innych miastach Polski powstają tak zwane lodówki społeczne.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy