Konflikt rosyjsko-ukraiński oczami wrocławian. Czy grozi nam wojna?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Sytuacja za naszą wschodnią granicą z dnia na dzień staje się coraz bardziej poważna. Wladimir Putin pod pretekstem dbałości o pokój wysyła na teren Ukrainy rosyjskie siły zbrojne. Jak tę sytuację oceniają wrocławianie i czy Polacy boją się wojny?

No nie wiem. Jesteśmy następni na liście. Zwłaszcza, że mam małe dziecko, na pewno nie czuję się bezpieczny.

Taką bombę bym chciał wielką i w tego Putina trafić, więcej nic.

No nieciekawie się zapowiada. Ostatnio słyszałam, że Putin sugeruje, że te republiki, które chcą się odłączyć od Rosji, że tam dochodzi do jakichś aktów ludobójstwa. Po prostu robi wszystko, żeby przejąć te terytoria, dorabiając jakąś ideologię do tego. Żyje w jakiejś bańce informacyjnej, jest otoczony swoimi ludźmi, którzy mu przyklaskują i którzy nie zakwestionują żadnej jego decyzji, nawet najgłupszej, bo sami mają w tym interes, więc zmierza to do niezbyt, moim zdaniem, ciekawego końca.

Sytuacja jest bardzo niebezpieczna i mam nadzieję, że nie skończy się jakąś krwawą wojną.

Nie zagłębiam się w temat, więc nie będę się wypowiadać.

Strona rosyjska próbuje wymusić jakieś rozwiązania związane z podłączeniem gazociągu North Stream. To jest cały czas walka o pieniądze. O biznes moim zdaniem chodzi. Wiadomo, że na Ukrainie jest też dużo złóż różnych, uranu, są urodzajne ziemie. No i zdobywanie nowego terenu.

Czy Polska jest zagrożona wojną?

Nie sądzę. Tu nie o nas chodzi. My jesteśmy z takim przyczółkiem z tego powodu, że jesteśmy najbliżej, bo graniczymy z Ukrainą i tylko tyle. Tu się grupują wojska NATO w razie jakiegoś konfliktu. Już jest to zauważalne, już Amerykanie wysyłają do nas więcej wojsk, ale nie sądzę, że Polska jest zagrożona w sposób militarny. Gorzej jeżeli chodzi o handel, o dostawy energii.

Raczej wątpię. Za dużo jest tutaj wojsk amerykańskich, myślę, że Putin będzie się bał. Jak to się nieraz śmieją: Z kim graniczy Rosja? Z kim chce.

Bezpośrednio to w małym stopniu, ale zagrożenie wielkim wybuchem wojny myślę, że jest.

Trudno stwierdzić. Na tę chwilę może nie. Teoretycznie Rosja pokazuje zęby, ale wydaje mi się, że otwartej wojny nie będzie, bardziej wojna gospodarcza.  

Zobacz również

Saszetka z nasionami roślin pszczelego pożytku, a więc pożytecznych dla owadów zapylających wystarczy na zasianie nawet 4 metrów kwadratowych. Owady są nam niezbędne do życia i dlatego warto im pomóc, siejąc rośliny, z których będą mogły czerpać nektar i pyłki.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy