Majówka we wrześniu

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Miała odbyć się w maju, jak co roku. Pandemia zadecydowała jednak inaczej. Popularna 3-Majówka została przeniesiona na wrzesień jak Last Minute Summer Festiwal. Mimo obostrzeń wrocławianie zdołali hucznie pożegnać ostatnie dni lata.

Podczas trzydniowego festiwalu na wrocławskiej Pergoli pojawiło się blisko 3 tysiące osób. Uczestnicy muzycznego weekendu nie ukrywali, że to lato był sporym wyzwaniem dla wszystkich miłośników tęskniących za atmosferą festiwali. Jak się okazało stęsknieni za festiwalami i koncertowaniem byli nie tylko sami uczestnicy. 

Artyści wychodząc dziękowali nam, że wreszcie mogli być po swojej stronie, a fani po drugiej. Wreszcie mogła zajść między nimi ta interakcja, której brakowało – mówi Paula Szewczyk, współorganizatorka festiwalu.

Wśród gości nie zabrakło największych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Pierwszego dnia wystąpili miedzy innymi Katarzyna Nosowska, Paweł Domagała i Łąki Łan. Drugiego dnia show skradła Daria Zawiałow. Trzeci, ostatni dzień był poświecony muzyce hiphopowej. Pojawili się O.S.T.R, Miuosh i Meek Oh Why?

– Gdy ktoś pyta, gdzie najbardziej lubię grać koncerty, to Wrocław zawsze jest w czołówce. Mieszka tu moja siostra, ludzie są bardzo otwarci. Lubię tu wracać – dodaje Mikołaj Kubicki, artysta.

Meek Oh Why? czyli Mikołaj Kubicki w ubiegłym roku wydał album Zachód. Na początek roku udało się zagrać kilka koncertów z zaplanowanej trasy. Potem jednak pandemia zatrzymała branżę muzyczną. Jak przyznaje sam artysta, czas kwarantanny okazał się pomocny.

Pierwsze koncerty udało się zagrać jeszcze przed pandemią. Wtedy całe sale śpiewały z nami. Gdzieś z tyłu głowy pojawiało się dużo pewności siebie. Gdy nadszedł lockdown, mogłem poukładać sobie to wszystko, co się dzieje w głowie – tłumaczy Meek Oh Why?

Cały festiwal był objęty reżimem sanitarnym. Tuż pod scena były wydzielone specjalne strefy bezpieczeństwa. Ponadto trzeba było zasłaniać usta i nos. 

To jest tylko taka namiastka tego corocznego festiwalu. Mieliśmy tylko jedną scenę, a nie trzy. Nie było zagranicznego headlinera, ale cieszymy się, że udało się to zorganizować – podsumowuje organizatorka. 

Last Minute Summer Festiwal w takiej formie pewnie się już nie powtórzy.

 

Zobacz również

W polskim społeczeństwie nadal dość mocno żyje tradycja „zastaw się, a postaw się”. Szczególnie po rodzinnych imprezach lub świętach, jedzenia na stole jest po prostu za dużo. Aby ograniczyć marnowanie żywności i nauczyć dzielenia się tym co mamy, we Wrocławiu i innych miastach Polski powstają tak zwane lodówki społeczne.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy