„Marsz Polaków” z nacjonalistycznymi hasłami przeszedł ulicami Wrocławia

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
"Polak w Polsce gospodarzem" po raz kolejny pod takim hasłem ulicami Wrocławia 11 listopada przeszedł marsz środowisk nacjonalistycznych. Było nieco mniej osób niż w zeszłym roku. Natomiast bardzo dużo służb, które dbały o to, by było bezpiecznie. Odpalano race i niestety - hasła nie były do końca pokojowe.

Polak w Polsce gospodarzem….

Wszelkie tak naprawdę dosyć znane, zagospodarowane teraz na potrzeby tego marszu i używane w kontekście tego, co się dzieje w Polsce z imigracją. A co się dzieje? No widzimy – napływ imigrantów, nasz miłościwie panujący rząd w zeszłym roku 150 tysięcy oficjalnie sprowadził imigrantów z krajów muzułmańskich. No my się na to nie zgadzamy. My chcemy, żeby Polska była krajem, w którym mieszkają Polacy. Żeby Polska była państwem tak naprawdę monokulturowym – mówi Miłosz Tamulewicz, Ruch Narodowy Konfederacja.

Nie czcimy tym marszem niepodległości. Czcimy polskość. Bo jesteśmy tak samo niepodlegli jak Kambodża kiedyś tam. Nie pozwolimy, żeby ktoś nas nazywał inną kulturę. Nie pozwolimy na to. Bo jesteśmy narodem katolickim, polskim i cenię Polki, Polaków i wszystkich, którzy od nas chcą przyjąć naszą wiarę i z nami współpracować i żyć w tym naszym kraju. Sądzę, że Polska dla Polaków – mówią uczestnicy marszu.

Hasła mi się nie podobają, są nacjonalistyczne, natomiast na tą chwilę nie zanotowaliśmy popełniania przestępstw, w tym przestępstw nawoływania do nienawiści – mówi Bartłomiej Ciążyński, wiceprezydent Wrocławia.

Nikt nie obwinia was o grzechy dziadów. Proszę już tylko, nie bierz przykładów. Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę – krzyczeli uczestnicy.

– Zasady panujące w Rzeczpospolitej powinny być kreowane przez obywateli tego kraju. Nie powinny być narzucane tradycje i zasady gości, którzy przyjeżdżają do nas żyć, tworzyć naszą wspólnie gospodarkę, budować. Polska dla Polaków. W Polsce powinni się Polacy czuć jak w Polsce. A Pan się tak nie czuje teraz? Teraz nie. A dlaczego? No bo mamy bardzo dużo obcokrajowców, którzy zaczynają nami rządzić – mówi uczestnik marszu.

Nasi wrogowie kochają Polaków łatwych do zmanipulowania, którzy podczas nie naszej wojny przyjmowali pod swój dach obcych, nie litując się nigdy wcześniej nad swoim polskim, bezdomnym bratem i swojej bezmyślności przyczyniając się do procesu ukrainizacji Polski – mówi Katarzyna Sokołowska, Fundacja Wołyń Pamiętamy.

Zobacz również

Saszetka z nasionami roślin pszczelego pożytku, a więc pożytecznych dla owadów zapylających wystarczy na zasianie nawet 4 metrów kwadratowych. Owady są nam niezbędne do życia i dlatego warto im pomóc, siejąc rośliny, z których będą mogły czerpać nektar i pyłki.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy