Marszałkowie Dolnego Śląska: musimy zostać w Unii Europejskiej!

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Ponad 51 miliardów złotych na 18 tysięcy 801 projektów - takie dofinansowanie ze środków unijnych w ciągu 17 lat otrzymał Dolny Śląsk. Obecnie jest to jeden z najdynamiczniej rozwijających się regionów w Europie, jednak bez środków z Unii Europejskiej wyglądałby zupełnie inaczej.

Kiedy Polska wchodziła do Unii Europejskiej sytuacja finansowa województwa dolnośląskiego była daleka od dobrej. Od sierpnia 2004 roku funkcję marszałka pełnił Paweł Wróblewski, który wspomina, że dzięki środkom unijnym udało się między innymi odnowić ryneczki miast uzdrowiskowych.

Kiedy ja zostałem marszałkiem, to na drugi dzień komornik wszedł na nasze konta, ponieważ długi szpitali przekraczały dwukrotnie budżet województwa. Naprawdę nie mieliśmy żadnych środków w tym pierwszym okresie poza unijnymi. My ratowaliśmy sytuację finansową samorządu, a dzięki środkom unijnym mogliśmy prowadzić również pewną działalność impulsywną jeśli chodzi o kwestie inwestycji. 223 miliony euro, które spłynęły w pierwszym roku funkcjonowania w Unii to był olbrzymi zastrzyk pieniędzy – mówi Paweł Wróblewski, marszałek województwa w latach 2004-2006.

Z usług regionalnego przewoźnika – Kolei Dolnośląskich – skorzystało już ponad 70 milionów pasażerów. Podróż każdego z nich nie byłaby możliwa bez środków z Unii Europejskiej. Jak wspomina Andrzej Łoś, ówczesny marszałek, który zainaugurował działalność Kolei Dolnośląskich, te fundusze odmieniły Dolny Śląsk.

Wszystkie te pociągi, które teraz jeżdżą po całym Dolnym Śląsku zostały zakupione z udziałem środków europejskich. Udział tych funduszy zdecydowanie przekraczał 50%, osiągał nawet 70%. Bez tych środków nie byłoby po prostu Kolei Dolnośląskich. Ja się tutaj posłużyłem przekładem, który widać gołym okiem, ale jak popatrzymy na te tablice, które są przy drogach, że zbudowano za środki europejskie, to one są prawie wszędzie. Trudno byłoby znaleźć miejscowość, na pewno trudno byłoby znaleźć jakiekolwiek większe miasto lub większą gminę wiejską, gdzie takich tablic by nie było – zaznacza Andrzej Łoś, marszałek województwa w latach 2006-2008.

Idąc tym tropem, tablice o dofinansowaniu ze środków unijnych widać niemalże na każdym kroku, nawet na górskich szlakach. W Karkonoski Parku Narodowym środki unijne wykorzystano do ochrony ekosystemu. W Karpaczu to rozwój terenów zielonych w celu poprawy jakości środowiska.

Dzięki wsparciu ze środków unijnych możliwa była renowacja kompleksu pałacowo-parkowego Zamku Książ w Wałbrzychu. W 2018 roku Rada Miejska Wałbrzycha podjęła uchwałę o nadaniu nazwy Rondo Unii Europejskiej przy wjeździe do Wałbrzycha od strony Wrocławia.

Dolny Śląsk w Unii Europejskiej to lata bardzo dynamicznego rozwoju. To słowa, które często są powtarzane, ale my Dolnoślązacy widzimy to na co dzień. Widzimy kilometry autostrady, drogi ekspresowe, nowe linie kolejowe, pociągi, budynki użyteczności publicznej, szkoły i przedszkola. Zupełnie inna jakość naszej gospodarki, bo to także inwestycja w gospodarkę, a także nowe miejsca pracy. O tym świadczy niski poziom bezrobocia – podkreśla Marek Łapiński, marszałek województwa w latach 2008-2010.

Jedna rzecz to jest kwestia środków unijnych i to, co możemy zrobić w postaci inwestycji i różnego rodzaju programów społecznych. Druga to możliwości relacji, jakie daje nam przynależność do Unii Europejskiej. To są kontakty uczelni, firm. To jest nawet na poziomie samorządów. To są bardzo dobre relacja chociażby z landami niemieckimi jak z Saksonią, Dolną Saksonią, Brandenburgią lub z pięcioma krajami czeskimi – zaznacza Cezary Przybylski, marszałek województwa od 2014.

Rozmawialiśmy z Pawłem Wróblewski, Andrzejem Łosiem, Markiem Łapińskim i Cezarym Przybylskim. Każdy z nich jako marszałek zetknął się z funduszami europejskimi. Wszyscy podkreślają zgodnie, że nie może być mowy o Polexicie i opuszczeniu szeregów Unii Europejskiej.


To byłaby bardzo trudna sytuacja. Po pierwsze dlatego że wiele zabytków, wiele instytucji kultury już pewnie by dzisiaj nie funkcjonowało. Gdyby nie te pieniądze, nie byłoby dróg, infrastruktury związanej z ochroną środowiska, więc nie byłoby też inwestycji, które dzisiaj cieszą nie tylko nasze oczy i uszy, ale także nasze kieszenie, bo rośnie PKB regionu – mówi Paweł Wróblewski, marszałek województwa w latach 2004-2006.

W momencie wstępowania Polski do Unii Europejskiej, w 2004 roku, PKB Dolnego Śląska niewiele przekraczało 50% średniej dla całej Unii Europejskiej. Obecnie dochodzi do 80% – podkreśla Andrzej Łoś, marszałek województwa w latach 2006-2008.

Przede wszystkim wyszliśmy z kategorii regionu na dorobku do regionu bardzo dobrze rozwijającego się – dodaje Marek Łapiński, marszałek województwa w latach 2008-2010.

Zdecydowana większość Polaków chce obecności w Unii Europejskiej. Każda grupa społeczna na tym zyskuje. Netto ilość środków, którą otrzymuje Polska jest zdecydowanie większa niż ilość środków, które wpłacamy do Unii Europejskiej – podsumowuje Cezary Przybylski, marszałek województwa od 2014.

Zobacz również

Często wystarczy jedynie przejść się po wrocławskich ulicach, aby w starych ścianach usłyszeć to metaforyczne echo dawnego Breslau. W Ossolineum przez najbliższe tygodnie będzie można jeszcze głębiej zanurzyć się w tym przedwojennym klimacie dzięki wystawie „Czas pochwycony”.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy