Medale dla pierwszych twórców Telewizji Echo

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Prywatna Telewizja Echo, która powstała w latach 90-tych, była pierwszą niezależną telewizją w kraju, a nawet w tej części Europy. Z okazji 30-lecia prezydent Wrocławia Jacek Sutryk wręczył osobom, które tę telewizję tworzyły, medal Zasłużony dla Wrocławia. Dla nas, Telewizji Echo24 nie bez powodu było to ważne wydarzenie. Jako spadkobierców idei Prywatnej Telewizji Echo, łączy nas z nimi współwłaściciel naszej stacji i co ważne, łączy nas sama idea.

Każdy robił to z pasji. Właściwie telewizja działała dwadzieścia cztery godziny na dobę. Można było do nas wejść o każdej porze dnia i nocy, a ponieważ blisko mieszkałam, zdarzało mi się o północy wpaść na chwilę – mówi Maria Nawrot, dziennikarka PTV Echo.

Cała telewizja to były cztery metry kwadratowe, ale tak naprawdę wszyscy ze świata przyjeżdżali z kamerami. Telewizje przyjeżdżały, by z nami rozmawiać, zapytać: jak to jest robić niezależną telewizję, czy się nie boicie, a nie chcą wam głowy urwać? – dodaje Witold Świętnicki, były redaktor naczelny PTV Echo.

To my byliśmy pierwsi i to my byliśmy pierwszymi improwizatorami, bo to było to, co robiliśmy na oczach rozentuzjazmowanego tłumu. Myśmy się wszystkiego uczyli razem z widzami i oni nas kochali, bo byliśmy. Wystarczyło zrobić cokolwiek, by nas uwielbiali i w związku z tym wiele nam wybaczali, tak jak matka co rozpieszcza swoje dziecko – zaznacza Magda Furman, reporterka, wydawczyni PTV Echo.

Nie mieliśmy pieniędzy na montaż, na technikę, na efekty specjalne. Postanowiliśmy robić telewizję na żywo. W dzisiejszych czasach można by to nazwać radio-telewizją, ponieważ mieliśmy wszystko podzielone na siedem dni, każdy odpowiadał za jeden cały dzień i właściwie swoją osobą gwarantował, że zapełni dwadzieścia godzin tego programu – wyjaśnia Leszek Turowski, były redaktor naczelny PTV Echo.

Zasada była taka, że dostawaliśmy na kilka godzin kamery i mogliśmy pokazać co się dzieje w mieście. Chodziło się z kamerą po mieście, pokazywało się tu lokalne wydarzenie, tu ceny warzyw na bazarze, to jakiś korek, jakiś wypadek. Wszystko było zależne od tego, co udało nam się złapać w kamerze – zdradza Katarzyna Dyner, reporterka PTV Echo.

Uznaliśmy, żeby dobrze było to robimy własną telewizję, może będzie lepsza. Porozumieliśmy się z kolegami szybciutko, pan Eugeniusz Pacha był dziennikarzem telewizji państwowej i doszliśmy do wniosku, że spróbujemy napisać podanie do byłego “radiokomitetu” z pytaniem, czy to w ogóle jest możliwe. Okazało się, że tak, dostaliśmy zezwolenie i zaczęliśmy organizować telewizję – wspomina Marek Młynarczyk, współpomysłodawca PTV Echo.

Naście osób po szkołach filmowych oraz amatorzy jak my, którzy się bardzo intensywnie uczyli – mówi Tomasz Kurzewski, współwłaściciel telewizji Echo24.

Mieliśmy po prostu dużo energii, zapału, chcieliśmy się uczyć i dano nam taką szansę – dodaje Dorota Michalak-Kurzewska, pierwsza spikerka w PTV Echo.

Dzisiaj powiedziałem panu Młynarczykowi, wspominając stare czasy, że on nam nie musiał płacić, bo to my byśmy byli w stanie płacić jemu za samą możliwość pracy tam. Spaliśmy tam nawet. Jest to taka przygoda, która toczy się aż do dzisiaj – podkreśla Tomasz Kurzewski, współwłaściciel telewizji Echo24.

To, co cieszy i z czego jesteśmy dumni to to, że to wszystko działo się właśnie tutaj, w naszym Wrocławiu. Dzisiaj z inicjatorami, założycielami telewizji Echo spotkaliśmy się i to była dla mnie prawdziwa przyjemność. Cieszę się, że mogłem, w imieniu swoim, wrocławianek i wrocławian im podziękować za to, co zrobili medalem „Zasłużony dla Wrocławia” – podsumowuje Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

My jako Telewizja Echo24 od ponad dwóch lat staramy się kontynuować pracę pierwszej niezależnej prywatnej Telewizji Echo.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy