Metalowe piękno. Pracownia Stana Wysockiego

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Co jakiś czas zapraszamy Państwa do miejsc tajemniczych, niezwykłych, a takimi są pracownie artystyczne. Udaje nam się wejść z kamerą do miejsc, do których nie zawsze i nie każdy może zajrzeć. Tym razem jesteśmy w pracowni rzeźbiarskiej i odlewniczej Stana Wysockiego.

Najpierw był sportowcem. Studiował  na wrocławskim AWF-ie, a potem w Poznaniu i w Berlinie uczył się sztuki odlewniczej. W przestrzeni publicznej Wrocławia wiele jest rzeźb tego artysty, ale najbardziej znana to Powodzianka. Stanęła na moście Uniwersyteckim w 1997 roku.

 —Ta forma w innych rzeźbach też się ukazuje, jest to motyw kobiet w życiu z brązu wykonałem, że wydawałoby się, że one swą wszystkie takie same, a to nieprawda – mówi Stan Wysocki, artysta, rzeźbiarz. 

Pracownia odlewnicza jest tuż nad Odrą. To tu powstają rzeźby, praca nad nimi wymaga ogromnego wysiłku. Najpierw rzeźba wykonywana jest z gliny, potem oblewana jest gipsem, a wnętrze – pokryte żywicami. Ten model umieszczany jest w specjalnych skrzynkach z ziemią. Niezwykłą. 

Nie piasek i jeszcze nie glina. Jak to się ściśnie to nawet linie papilarne się odciśnie. Tylko kruche jest. Nie w każdym kraju to jest. W Polsce sporadycznie.  U nas jest pod Trzebnicą. W Hiszpanii jest taka czerwona – mówi Jan Armatys, od 33 lat pracuje w pracowni odlewniczej. 

Taki model trzeba dokładnie ubić, wydmuchać każde ziarnko piasku i zalać brązem.

 — Który jest topiony w tym piecu i ma temperaturę lawy wylewającej się z wulkanu. Ma ok. 1300 stopni. To jest specjalny dzień w życiu pracowni, przygotowujemy się do tego 2-3 tygodnie – mówi  Stan Wysocki, artysta, rzeźbiarz i Rafał Dutkiewicz, były prezydent Wrocławia.  

Na ogół rzeźby składają się z wielu części. Są składane, spawane i polerowane. To czasem wiele tygodni żmudnej pracy. 

— Wszystkie są spawane, te małe nie, ale te duże składają się z wielu części, jak puzzle się składa.  Ta głowa była ze 120 części. To trzeba potem obrobić, wypolerować i dopiero rzeźba jest gotowa – mówi  Wiesław Koźmiński, od 25 lat pracuje jako cyzelator. 

Gotowe rzeźby trafiają do muzeów i galerii, do przestrzeni publicznej jak np. głowa Orfeusza sprzed NFM, który nadal czeka na Eurydykę. Projekt już jest.To kolejna kobieta, ulubiony motyw artysty. 

Próbowałem coś innego, ale zawsze kobieta mi wychodzi – mówi artysta.    

Zobacz również

Tuż przy Kopalni Złota w Złotym Stoku znajduje się muzeum w pełni poświęcone przedmiotom znalezionym lub wyprodukowanym w tym mieście. Znajdziemy tutaj największą w Polsce kolekcję złotostockiej porcelany, jedyny na świecie złoty medal wykonany na polecenie Hermana Güttlera oraz tajemniczą kolekcję lalek.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy