Mieszkańcy Czernicy dołączają do protestów w sprawie Kolei Dużych Prędkości

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Mieszkańcy oraz władze gminy Czernica protestują przeciwko trasie Kolei Dużych Prędkości, która miałaby przebiegać właśnie przez Czernicę, co dla jej mieszkańców oznaczałoby m.in. przesiedlenia, wyburzenie domów oraz dewastację lasów w gminie.

Mieszkańcy Czernicy zebrali się, aby protestować przeciwko trasie Kolei Dużych Prędkości, która ma przebiegać m.in. przez tę właśnie gminę. W wyrazie protestu mieszkańcy wraz z przedstawicielami lokalnych władz, z banerami, plakatami i flagami spacerowali wzdłuż głównej trasy we wsi blokując częściowo ruch. Przypomnijmy – chodzi o połączenie Centralnego Portu Komunikacyjnego Warszawa – Łódź do Wrocławia biegnącego właśnie przez Czernicę i Wojnowice. Jak podkreślają władze gminy oraz jej mieszkańcy planowana budowa wariantu 41 spowoduje wiele dramatów ludzkich oraz dewastacje okolicznej fauny i flory.

Temat wrócił tak naprawdę jak bumerang, bo o KDP usłyszałam dziesięć lat temu i też protestowaliśmy wtedy. Wtedy było wykonane studium wykonalności dla Kolei Dużych Prędkości, które poszło do kosza, zostało wydanych 50 milionów złotych na ten projekt. W tej chwili temat wrócił, są nowe warianty, nowe trasy,. Naszym celem jest nie dopuścić do tego, żeby ten wariant 41 przebiegał przez naszą gminę. Naszym celem jest jak najbardziej obrona mieszkańców i kompleksów, chociażby tego leśnego w Wojnowicach. To jest piękny las do którego uczęszczają mieszkańcy nie tylko z terenu naszej gminy, ale również mieszkańcy Wrocławia przyjeżdżają na spacery – mówi Katarzyna Moroz-Falejczyk, radna gminy Czernica, mieszkanka Wojnowic.

Mieszkam w takim miejscu, gdzie najprawdopodobniej mnie wywłaszczą, więc trudno było tutaj nie przyjść. A w ogóle uważam, że bez przesady, przez środek wsi kolej to chyba nie jest dobry pomysł.

Kupiliśmy w zeszłym roku dom w Wojnowicach, właściwie pół roku temu, osiem miesięcy temu. Dom piękny, przy lesie, przylegający do lasu sosnowego. I tak naprawdę miesiąc temu dowiedzieliśmy się, że ma iść nasz dom do wyburzenia. Gruntownie sprawdziliśmy wszystko, plany zagospodarowania przestrzennego, ponieważ jest to naprawdę dla nas duża inwestycja życia, aż nagle przedstawiciel CPK na spotkaniu mówi do mojego męża: a tam stoją jakieś domy? Ignorancja, brak przygotowania, dramat, dlatego jestem tutaj dzisiaj z dzieckiem.

Chcieliśmy wesprzeć mieszkańców, którzy boją się wyburzeń domów, ponieważ trasa projektowanej kolei właśnie zakłada takie wyburzenia i chcemy wesprzeć tę inicjatywę oddolną mieszkańców, bo rozumiemy jak to jest. Akurat ani mnie, ani koleżanki bezpośrednio to nie dotyczy, nasze domy są dalej, natomiast rozumiemy problemy mieszkańców i wspieramy – mówią protestujący.

Gmina Czernica od roku prowadzi rozmowy i konsultacje ze spółką, która na zlecenie Centralnego Portu Komunikacyjnego sporządza dokumentację projektową. Lokalna społeczność od początku zwracała uwagę na wariant 44, który powinny omijać teren gminy.

Stanęło na tym, że po tych konsultacjach wielu mieszkańców wysłało też ankiety bezpośrednio do Centralnego Portu Komunikacyjnego. Na 21 kwietnia zapowiadane są przez spółkę reprezentującą interesy CPK kolejne spotkanie pod szyldem drugiej tury, gdzie mają być zaprezentowane wyniki pierwszych konsultacji – mówi Andrzej Czech, wicewójt gminy Czernica.

Czernica to nie jedyne miejsce, które dotyka ten problem. Pod koniec zeszłego roku swój sprzeciw wobec trasy Kolei Dużych Prędkości wyrazili również mieszkańcy i władze Jelcza-Laskowic.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy