Mieszkańcy Domu Ukraińskiego dziękują za pomoc

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Ten dom otwarty jest od miesiąca. Od miesiąca mieszka tu 200 osób, głównie kobiety z dziećmi, uchodźczynie z Ukrainy. To tutaj znalazły swój dom dzięki pomocy darczyńcom, sponsorom, którzy chcieli im pomóc, którzy udzielili im schronienia, nie bacząc na koszty, na to ile to kosztuje pieniędzy i pracy. Dziś, po miesiącu, kiedy stworzyły tutaj normalny dom, dla siebie, swoich rodzin, bliskich - chcą podziękować za okazaną pomoc.
  • Ja mieszkam w tym domu, jestem bardzo zadowolona, że tyle zrobili dla nas. Wszystko jest w spokoju, jedzenie, mieszkanie, wszystko zorganizowano dla rodziców i dzieci. Samo dobre mogę powiedzieć o państwu, którzy to zorganizowali dla nas. Cały czas idą lekcje, wszyscy są zadowoleni – i dzieci i rodzice. Wszystko jest w porządku – mówi Halyna Vorona, dyrektorka szkoły w Domu Ukraińskim.

Mamy 120 dzieci i 80 ich mam i babć. 200 osób. Ludzi, którzy potrzebują pomocy, ludzi, dla których tyle osób otworzyło serca, Polacy – mówi Zhanna Vasylenko, dyrektorka Domu Ukraińskiego. 

Włożyliśmy w ten budynek, w ten Dom Ukraiński ,nie tylko dużo serca i środków finansowych, ale i dużo pracy, by był on szczególnym miejscem, by stał się domem – mówi Agnieszka Aleksandrowicz – Zdral, szefowa Fundacji „Zobacz mnie”.

Wielki szacunek dla aktywistów, sponsorów, ludzi którzy swój czas i wszystkie możliwości dokładają. Bo już chodziły takie opinie, że Polska już trochę jest zmęczona obywatelami Ukrainy. Ale wojna trwa i Ukraina jest również zmęczona – mówi Jurij Tokar, konsul generalny Ukrainy we Wrocławiu. 

Przedsięwzięcie było karkołomne, ale dzięki ogromnej energii, zaangażowaniu całego sztabu ludzi, którym otuchy dodawał i swoim przykładem świecił Tomek Kurzewski i jego wspaniała małżonka Dorotka, w tak krótkim czasie udało się zrealizować tak karkołomną inwestycję, która już od miesiąca służy 200 osobom jako dom, fantastyczne – mówi Małgorzata Matyja, firma Audiofon, sponsorka Domu Ukraińskiego. 

Wszyscy, którzy byli w to zaangażowani to nie po to, by zdobywać jakieś wyrazy wdzięczności. Tylko ze zwykłej, ludzkiej solidarności. Nie wyobrażam sobie, że można inaczej. Ale wieczór był wzruszający? Ogromnie. Mam wielorakie doświadczenia, a ścisnęło mnie w gardle i nie mogłam się odezwać. Tak to było poruszające – mówi Dorota Kurzewska, sponsor Domu Ukraińskiego. 

Bardzo jestem wzruszony, bardzo się cieszę, że Ukraińcy nie tracą czasu i tutaj robią takie rzeczy, które łączą ich ze sobą. Wspierają kochanie do Ukrainy, szacunek do swojej ojczyzny i oczywiście szacunek do Polski –   mówi Jurij Tokar, konsul generalny Ukrainy we Wrocławiu. 

Dla mnie walka o niepodległość Ukrainy już od dawna, od międzywojnia, była bardzo ważna. Ja to obserwuję i jest to naród, który ma prawo do własnej ojczyzny, ale też płacą bardzo dużą cenę za to. Za to ich tymczasowe zwycięstwo, oby było ostateczne – mówi Marek Gendaj, sponsor Domu Ukraińskiego. 

Właśnie widzimy za co walczą ukraińscy żołnierze. To są dzieci, kobiety. Jeżeli żołnierze wiedzą, że kobiety i dzieci są bezpieczne to jest za co walczyć –  mówi Jurij Tokar, konsul generalny Ukrainy we Wrocławiu. 

Tęsknimy za domem, za swoimi bliskimi, za ukochanymi, za dziećmi,  które zostały w Ukrainie. Najważniejsze, żeby było można spotkać się tam, w domu –  mówi Zhanna Vasylenko, dyrektorka Domu Ukraińskiego. 

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy