Mieszkańcy TBS-ów protestują przeciwko podwyżkom czynszu

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Mieszkańcy TBS-u protestują przeciwko podwyżkom czynszów, które maja wynieść 4,55 zł za m2. Dla niektórych mieszkańców to wzrost o kilkadziesiąt złotych. Dla przykładu za mieszkanie 57 m2 trzeba będzie zapłacić 1477,59 zł za sam czynsz, a do tego dochodzą media i życie. W mieszkaniach TBS-u mieszkają między innymi seniorzy i emeryci, których zaraz nie będzie stać na zapłacenie rachunków.

Jesteśmy sami emeryci. Często sami ze sobą. Nie mam tutaj dzieci, nie mam nikogo, jestem sama i pytam się: jak żyć? Wszędzie zbywają, a praktycznie wszystkie urzędy żyją z nas i naszych podatków. To oni są dla nas, a nie my dla nich, a traktuje się nas jak zło konieczne. „A po cóż to pani przyszła? Nie ma pani co robić?” – mówi jedna z mieszkanek wrocławskiego TBS-u.

My mieszkamy od 11 lat, dostaliśmy podwyżkę w okolicach 288 złotych. My z mężem pracujemy oboje, natomiast są osoby, które mieszkają samotnie, wychowują dzieci i nie stać ich na tak wysokie podwyżki – podkreśla Bernardeta Wasiuta, mieszkanka TBS-u.

Jeżeli oni nie obniżą tych czynszów, to ja zabieram wkład własny i się wyprowadzam. Nie po to człowiek wpłacił prawie 90 tysięcy złotych – to nie są małe pieniądze – żeby płacić tyle samo, co na wynajmie. Tak to wygląda z mojej perspektywy. U nas mieszka masa emerytów. Podejrzewam, że oni też się będą wyprowadzać, bo słyszeliśmy, jakie mają emerytury – dodaje Karina, mieszkanka TBS-u.

Nie ma dialogu, żadnego. Oni podają i już. Pani przynosi aneks: proszę podpisać. Wiadomo, że zgodnie z umową, musimy te aneksy podpisać. Teraz ten czynsz ma być tak wysoki, tak koszty wzrosły, że to jest niemożliwe. Były podwyżki 25 groszy, 30 groszy, 35 groszy. W 2020 – 1,90 złotych. To ja rozumiem, takie podwyżki mogą być, ale nie można komuś tak zrobić, że czynsz wzrasta o 4,5 złotego – podkreśla Ireneusz Zygmunt Szulc, mieszkanie TBS-u.

Podwyżka wynika tylko i wyłącznie ze wzrostu kosztów naszej działalności. Po drugie z powodu bardzo dużego wzrostu stóp procentowych, które wpływają na to, jak wysoki jest poziom zadłużenia spółki wynikający z kredytów zaciągniętych na budowę mieszkań. Biorąc pod uwagę, jakie są obecnie ceny najmu na rynku we Wrocławiu – średni koszt wynajmu mieszkania we Wrocławiu to jest obecnie 2500 złotych, w spółce to jest około 1400 złotych. Myślę, że po czerwcowej podwyżce i tym, jak będziemy mogli obniżyć wysokość zaliczek za ogrzewanie, będzie to dalej około 1500 złotych, więc jeśli chodzi o porównanie realiów na rynku mieszkaniowym, to nasza oferta jest znacznie bardziej korzystna – podkreśla Łukasz Maślanka, rzecznik prasowy TBS Wrocław.

TBS-y zawsze były dla najuboższych, natomiast w tym momencie TBS-y są dla bogatych – zaznacza Bernardeta Wasiuta, mieszkanka TBS-u.

Nasze pieniądze gdzieś nikną, nie wiadomo jak. Czytałem umowę i przedstawienie przez TBS, że jest to klauzula niejawności. TBS nie może zdradzić jakie są koszty umowy sponsorskiej dla koszykarskiego Śląska Wrocław. Klub też nie może tego przedstawić. Gdzie idą wszystkie pieniądze? Remontów nie ma, ja czekam na remont klatki 17 lat – zaznacza Ireneusz Zygmunt Szulc, mieszkanie TBS-u.

TBS Wrocław ma umowę zawartą z koszykarskim Śląskiem Wrocław. Ta umowa obowiązuje od września zeszłego roku. Wygaśnie z końcem czerwca tego roku i z tego, co mi wiadomo, raczej nie będzie przedłużona. To jest współpraca, z której obie strony odnoszą korzyści – wyjaśnia Łukasz Maślanka, rzecznik prasowy TBS Wrocław.

W specjalnym oświadczeniu TBS podał, że wartość umowy sponsorskiej z koszykarskim Śląskiem Wrocław opiewa na kwotę 800 tysięcy złotych. Jednocześnie, podwyżki za czynsz będą obowiązywały w czasie, w którym umowa ze Śląskiem wygaśnie.

Chciałbym jeszcze raz bardzo stanowczo podkreślić to, o czym wielokrotnie mówiliśmy naszym mieszkańcom. Środki na realizację tej umowy TBS pozyskuje ze swojej działalności komercyjnej, a nie z opłat czynszowych – dodaje Łukasz Maślanka, rzecznik prasowy TBS Wrocław.

Były prezes, który zarządzał spółką przez prawie 15 lat do kwietnia 2019 roku podkreśla, że podwyżki są bardzo wysokie.

Nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia, żeby taka podwyżka nastąpiła. Musiała być spowodowana jakimiś błędami w zarządzaniu spółką. Jestem gotów pomóc prezydentowi panu Jackowi Sutrykowi zaproponować pomoc w szybkim przestawieniu spółki na właściwe tory. Według mnie, jedną z pierwszych decyzji powinna być decyzja o obniżeniu podwyżki tego czynszu – mówi Kazimierz Fiurst, prezes zarządu TBS Wrocław w latach 2004-2019. 

Niektórzy mieszkańcy już zapowiadają wejście na drogę sądową.

Spółka jest otwarta na kolejne rozmowy. Jest tylko taka kwestia, że mieszkańcy sami powinni wyłonić swoją reprezentację, ponieważ my jako firma nie możemy wybierać arbitralnie, z kim będziemy rozmawiać, a z kim nie. Bardzo byśmy prosili mieszkańców, żeby skonstruowali swoją grupę, która będzie rozmawiać z TBS Wrocław i będziemy mogli dalej na ten temat dyskutować – zaznacza Łukasz Maślanka, rzecznik prasowy TBS Wrocław.

Podwyżki miałyby wejść w życie od 1 czerwca tego roku. Jeśli nie uda się wypracować kompromisu, dla wielu mieszkańców oznaczać to będzie obniżenie komfortu życia lub konieczność rezygnacji z mieszkań w TBS-ie.

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy