Mieszkańcy wrocławskich Kuźnik walczą z hałasem

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Mieszkańcy wrocławskich Kuźnik nie mogą spać spokojnie, a to wszystko przez hałas, który dochodzi z pobliskiej autostrady. Od lat próbują walczyć z tym problemem i jak sami podkreślają, żeby odpocząć, z obrzeży muszą jechać do centrum, a życie w takich warunkach nie jest łatwe.

Mamy na osiedlu Kuźniki problem z hałasem. Problem dotyczy ogólnie 20 tysięcy mieszkańców we Wrocławiu. Natomiast przy samym AOW jest to kilka tysięcy osób, które mają różne problemy z brakiem snu, depresją, lękami, nerwicami – mówi Darek Hajduk, Społeczny Komitet  „Stop hałasowi we Wrocławiu”.

Mieszkańcy od 2013 roku walczą o ekrany, które miałyby zmniejszyć stopień hałasu dochodzącego z pobliskiej autostrady. 

Te batalia o ekrany trwają od 2013 roku, zostało wysłanych kilkaset segregatorów pism, sprawa oparła się o ministra środowiska. Bardzo długo Generalna Dyrekcja nie współpracowała z nami, twierdząc, że to jest hałas skumulowany od linii kolejowych. Summa summarum, dwa lata temu dostaliśmy decyzję, która zapewniła nam, że ten ekran powstanie. Czekamy po prostu, kiedy to się wydarzy. Termin ostateczny, który nam podano to grudzień 2021 – dodaje Darek Hajduk.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu przychyliła się do stanowiska mieszkańców i w zeszłym roku wprowadziła ograniczenie prędkości ruchu na AOW A8 na odcinku od węzła Wrocław Południe do węzła Wrocław Psie Pole ze 140 km/h do 120 km/h, co po części miałoby zmniejszyć hałas. Jednak zdaniem mieszkańców niewiele to dało, więc wystąpili do Generalnej Dyrekcji z prośbą o zainstalowanie odcinkowego pomiaru prędkości.

Każde 10 km to 1 dB mniej, czyli ograniczenie prędkości o 20 km, o które wnioskowaliśmy i do czego Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad się przychyliła, to 2 dB, a hałas to nie jest wartość liniowa. Jest logarytmiczna, czyli co każde mniej więcej 1,5 dB hałas rośnie dwukrotnie, więc naszym zdaniem poprawa jest, ale bez odcinkowego pomiaru prędkości nie ma to specjalnie sensu, dlatego że kierowcy przekraczają tę prędkość wielokrotnie – zaznacza Darek Hajduk, Społeczny Komitet  „Stop hałasowi we Wrocławiu”.

W nocy jest szum straszny, bo dopiero wtedy najbardziej się to odczuwa. No nie wiem, może te ekrany by coś dały.

Trzeba chyba do lasu pójść, żeby tam był spokój. Jest jak jest, my nic z tym nie zrobimy. To władza jest od tego, ale co zrobisz?

Nie da się żyć! Jeśli ktoś przyjdzie tu na chwilę, nie wyobraża sobie tego. Od bardzo dawna występujemy, przyjeżdżają tu do nas, obiecują, a troszeczkę dalej w polu jest pełno ekranów. Jest taki huk, że trzeba okna zamykać, bo nie da się spać. W ogóle rozmawiać się nie da.

Oficjalnie pomierzony rekord jest 248 km/h. Wieczorem na przykład lub w nocy to tutaj są wyścigi motocyklowe. W związku z tym pomysł był taki, żeby był odcinkowy pomiar prędkości – skarżą się mieszkańcy.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu jakiś czas temu przeprowadziła analizę, która wykazała, że co trzeci pojazd porusza się na AOW z niedozwoloną prędkością, dlatego w imieniu mieszkańców przekierowała wniosek o zainstalowanie odcinkowego pomiaru prędkości do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. W przesłanej odpowiedzi Główny Inspektorat Transportu Drogowego zaznaczył, że nie planuje instalacji urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości w ciągu Autostradowej Obwodnicy Wrocławia.

  „W analizie wskazanych zostało 290 lokalizacji na terenie całego kraju, które będą podstawą do wyznaczenia miejsc instalacji stacjonarnych urządzeń rejestrujących planowanych do zakupu w ramach projektu. Wskazana przez Pana lokalizacja na Autostradowej Obwodnicy Wrocławia A8 (na wysokości osiedla Wrocław-Kuźniki) , nie została ujęta w przekazanej analizie, jako miejsce, w którym należy zainstalować urządzenie rejestrujące” – czytamy w mailu.

Teraz skierujemy nasze działania do Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego i będziemy wnioskować bardzo mocno o zmianę ich decyzji, aby to był 291 odcinek w kraju, który dostanie odcinkowy pomiar prędkości, dlatego że teraz jest to działanie nieskuteczne. To ograniczenie prędkości nie przynosi takich rezultatów, jakie planowaliśmy i o to będziemy walczyć – mówi Darek Hajduk.

Zobacz również

Tuż przy Kopalni Złota w Złotym Stoku znajduje się muzeum w pełni poświęcone przedmiotom znalezionym lub wyprodukowanym w tym mieście. Znajdziemy tutaj największą w Polsce kolekcję złotostockiej porcelany, jedyny na świecie złoty medal wykonany na polecenie Hermana Güttlera oraz tajemniczą kolekcję lalek.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy