Minęło 80 lat od utworzenia Armii Krajowej, Wrocław pamięta i wspomina

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
14 lutego obchodziliśmy 80. rocznica powstania Armii Krajowej, była to największa armia podziemna w okupowanej Europie i absolutny ewenement na skalę światową. Z okazji okrągłej rocznicy zarówno we Wrocławiu jak i w całej Polsce odbyły się uroczystości upamiętniające podziemne wojsko polskie oraz jej bohaterów.

We Wrocławiu główne uroczystości odbyły się pod pomnikiem Żołnierzy Armii Krajowej na Cmentarzu św. Rodziny przy ul. Smętnej gdzie przedstawiciele władz wojewódzkich złożyli wieńce. Jak podkreśla Juliusz Woźny z Centrum Historii Zajezdnia to bardzo ważna rocznica aczkolwiek nieco myląca.

To jest powstanie Armii Krajowej, ale pamiętajmy, że wcześniej była Służba Zwycięstwu Polsce i Związek Walki Zbrojnej. Służba Zwycięstwu Polsce powstała 27 września 1939r., tym ludziom wali się świat, obraca się w gruzy Polska, dzieją się rzeczy straszne. Polska jest zaatakowana z dwóch stron, od wschodu i od zachodu, klęska jest pewna i ci ludzie o czym myślą? O tym, żeby podjąć walkę, aby w tej sytuacji nadal stawiać opór i walczyć aż do zwycięstwa – mówi Juliusz Woźny, rzecznik prasowy Centrum Historii Zajezdnia.

Armię Krajową tworzyło ok. 200 organizacji wojskowych działających pod okupacją niemiecką i sowiecką. AK była konspiracyjną organizacją wojskową stanowiącą integralną część Sił Zbrojnych RP. Podlegała Naczelnemu Wodzowi i Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie. Głównym zadaniem AK było prowadzenie walki o odzyskanie niepodległości przez organizowanie i prowadzenie samoobrony oraz przygotowanie armii podziemnej na okres powstania powszechnego. Niestety po wojnie Polska Rzeczpospolita Ludowa nie potraktowała żołnierzy AK tak jak na patriotów przystało.

Byli prześladowani, byli wrogami ustroju i wielu z nich zapłaciło najwyższą cenę. To już nie byli żołnierze Armii Krajowej, bo Armia Krajowa została rozwiązana, ale oni kontynuowali tę walkę. Jeśli się wybierzemy na cmentarz przy ul. Osobowickiej to tam jest cała kwatera tych ludzi, którzy byli prześladowani m.in. we Wrocławiu. Mało osób wie, że także we Wrocławiu była działalność antykomunistyczna, jakoś to kojarzymy np. z Kielecczyzną, z tymi tradycyjnymi obszarami działalności partyzanckiej, a właśnie we Wrocławiu, na Dolnym Śląsku oni także tutaj walczyli, tutaj działali – dodaje Juliusz Woźny.

Żołnierze Armii Krajowej to ludzie, którzy walczyli o wolność, a spuścizna po nich ukształtowała kolejne pokolenia, mowa tu przede wszystkim o „Solidarności”.

Myślę, że bez Armii Krajowej, bez tych działań w podziemiu, bez konspiracji „Solidarność” wyglądała by zupełnie inaczej, kto wie czy w ogóle by powstała, kto wie czy by działała. Tamte wzory spowodowały, że „Solidarność” w jakimś sensie dokończyła to co rozpoczęła Armia Krajowa i to w sensie dosłownym. Wiele z tych osób, które były żołnierzami AK podjęły działalność „Solidarności” i potem prowadziły działalność antykomunistyczną w podziemiu. Także myślę, że to jest jakaś klamra, to jest jakieś dopełnienie i to jakby dopowiada sens tej walki z czasów okupacji – podsumowuje Juliusz Woźny.

W Polsce i na świecie żyje ok. 1600 żołnierzy Armii Krajowej. To pokolenie, które powoli odchodzi, dlatego tak ważna jest pamięć o polskich bohaterów i świadkach historii.

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy