Mniej szczepionek. Przesunięte terminy

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Milion sto tysięcy szczepionek na Covid-19 mniej trafi w tym tygodniu do Polski. Pacjenci, którzy mają już zaplanowane szczepienia, muszą się liczyć z opóźnieniami. Powinni dostać informację o innym terminie. To efekt kłopotów logistycznych firm produkujących szczepionki. Na razie w Polsce ze szczepień skorzystało 10 mln osób, a dwoma dawkami zaszczepiono tylko 2,5 miliona pacjentów. Bardzo mało.

Problemy dotyczą głównie preparatu Astra Zeneka – do Polski nie dojedzie ponad 800 tysięcy dawek tej szczepionki. Ale i innych szczepionek będzie mniej. To sytuacja kompromitująca  firmy farmaceutyczne – przekonuje wojewoda dolnośląski i podkreśla. 

Nie panują nad procesem dystrybucji albo produkcji. Albo – co by było gorsze moralnie – mimo obietnic sprzedają tam, gdzie daje to większy zysk  – mówi Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski. 

W dodatku –  ze względu na zmniejszone dostawy – rząd spowolni otwieranie punktów szczepień powszechnych. 

Nie chcę, żeby były otwierane punkty, gdzie będą siedzieć pielęgniarki, lekarze, ratownicy. I ma tam hulać wiatr, a my będziemy szczepić jedną osobę dziennie. To nie ma sensu  – mówi Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski. 

Od dziś rozpoczęła się rejestrację dwóch roczników na raz.  I już wiadomo, że terminy na pewno będą przesunięte.

Zaległe dostawy szczepionek mają trafić do Polski w pierwszym lub drugim tygodniu maja.  Nadal lekarze apelują, by zapisywać się na szczepienia. 

Staramy się zaszczepić jak najwięcej osób starszych, żeby zyskali odporność. Na tym nam najbardziej zależy. Przy czym podkreślamy, że odporności nabiera się po dwóch dawkach szczepionki, mniej więcej tydzień po drugiej dawce  – mówi dr Agnieszka Mastalerz – Migas, wojewódzka konsultant ds. medycyny rodzinnej. 

Większym problemem jest jednak to, że wzrasta liczba szczepionkowych sceptyków. Zwłaszcza w grupie 60 plus. Tu zaszczepiło się zaledwie  45 proc. pacjentów. 

Warto się szczepić taką szczepionką jaka w danym momencie jest dostępna. Nie ma na co czekać. Każda ze szczepionek istotnie zmniejsza ryzyko zakażenia i istotnie zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu – przekonuje prof. Jarosław Drobnik, naczelny epidemiolog USK we Wrocławiu. 

Całe szczęście nie brakuje tych, którzy szczepią się mając nadzieję na powrót do normalności. 

Ja w grudniu przechorowałam Covid. Może nie najgorzej, ale jednak. Dlatego szczepię się. Zawsze na wszystko się szczepiłam, to dlaczego teraz miałbym się nie szczepić – mówi Lucyna Wielgosiewicz z Leszna.

Szczepię się, no jest nadzieja, że to jakoś się skończy. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że znormalnieje ten świat w końcu  – mówi Iwona Muzyka z Wrocławia.  

Opóźnienia w dostawach jesteśmy w stanie – podobno – szybko nadrobić, byle tylko do Polski dotarły szczepionki i oby ludzie chcieli się szczepić – twierdzą lekarze. I podkreślają – najlepsza szczepionka na Covid-19 to ta, którą można dostać najszybciej.  

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy