Nowa noclegownia dla uchodźców z Ukrainy przy ul. Ślężnej

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Jeszcze kilka lat temu była tutaj siłownia, klub fitness. W pierwszej fali pandemii została zamknięta i zlikwidowana i to miejsce do dziś było zamknięte i nieczynne. Dzisiaj zostało uruchomione, ale przeznaczenie i cele są zupełnie inne, bo czas, w którym żyjemy i potrzeby są teraz zupełnie inne. Jesteśmy w centrum Galaktyka przy ul. Ślężnej, gdzie dziś zostanie otwarta noclegownia dla uchodźców z Ukrainy. Już jutro bezpieczne miejsce, dach nad głową, znajdą tu pierwsi potrzebujący.

Na razie przygotowano ponad 50 miejsc dla kobiet i dzieci. Ale – jeśli tylko będzie taka potrzeba – można będzie tu dostawić nawet dwa razy więcej materacy.

To miejsce przeznaczone jest dla uchodźców z Ukrainy, którzy uciekli przed wojną, opuścili swoje domy i prawdopodobnie wielu nie ma do czego wracać, bo przecież śledzimy w telewizji jak Rosjanie bombardują osiedla, domy niszczą, szkoły i przedszkola. Oni szukają tutaj spokoju, uciekają przed wojną – mówi ks. arcybiskup Józef Kupny, metropolita wrocławski. 

W centrum Galatyka jest kilka dużych sal. Teraz zamienionych na 3 sypialnie i salę zabaw dla dzieci. Na razie jest dużo wolnego miejsca. 

– To na czym nam zależy w tym miejscu to to, żeby było przytulne. Maksymalnie kameralne, maksymalnie dające komfort i bezpieczeństwo. I dające chwilę odpoczynku dla tych, którzy podróżują. Stąd założenie tego obiektu, żeby to było miejsce transferowe, na 48 godzin w podróży, żeby odciążyć dworzec. Żeby ci ludzie nie odpoczywali tam, gdzie jest ruch, hałas, ale mieli takie wygodne, dobre miejsce – mówi Paweł Trawka, rzecznik wrocławskiej Caritas. 

Organizacją noclegowni zajmuje się wrocławska Caritas, ale sam lokal w centrum Galaktyka użyczyli prywatni właściciele. 

Firma już prawie podpisała z kimś umowę najmu, natomiast sytuacja wyzwoliła działania, którego wcześniej nikt nie planował. To co się dzieje za wschodnią granicą, w Ukrainie, to jest rzecz tragiczna. Dlatego firma postanowiła tak a nie inaczej. Tu jest lokal o powierzchni o 1300 mkw. , jest pełen węzeł sanitarny, można się wykąpać, bezpiecznie przenocować, jest ciepło – mówi Remigiusz Cholewicki, firma Napollo z Wrocławia. 

Dzięki ludziom dobrej woli, z Polski i z innych krajów, m.in. z Hiszpanii czy Francji, przywieziono tu nowe materace, pościel, koce. Wstawiono pralki, wyposażono pokój zabaw dla dzieci. Przez całą dobę będą tu wolontariusze. Przeszkoleni jak pomagać uciekającym przed wojną uchodźcom. Wielu z nich będzie wymagała pomocy. 

Właśnie dlatego tu jesteśmy, bo jak nie my to kto? I jeśli słyszymy ogłoszenie – podziel się czasem, to przecież tym każdy może się podzielić – mówi Grażyna Grześkowiak, wolontariuszka.

Chcemy też nieść wsparcie od strony ludzkiej jako poradnia rodzinna. Mamy ograniczone zasoby, ale ludzie chcą pomóc. Więc mamy psychologów, pedagogów, tłumaczy, którzy będą dla tych ludzi tu bezpośrednio wsparciem. Żeby to nie było tylko miejsce zatrzymania i wypoczynku, ale żeby też nieść im nadzieję na poziomie ludzkim – dodaje ojciec Tomasz Grabiec, z Zakonu Kapucynów. 

Caritas w porozumieniu z parafiami chce również koordynować pomoc dla uchodźców. Chce sprawnie zarządzać zarówno miejscami noclegowymi,  jak i  pomagać w usamodzielnianiu się, w znalezieniu pracy. A tego we Wrocławiu na razie nie ma, bo nadal nikt skutecznie tego nie koordynuje. 

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy