Nowa stacja i brak pociągu na linii 292. Mieszkańcy protestują

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Nowa stacja i brak pociągu. Za to wielokilometrowe i wielogodzinne korki, z którymi borykają się mieszkańcy Nadolic i Wojnowa. Postanowili zaprotestować na Dworcu Głównym w trakcie prezentacji pierwszego pociągu hybrydowego, który zasilił skład Kolei Dolnośląskich.

Jak zaznaczają mieszkańcy Wojnowa i Nadolic, program rewitalizacji stacji kolejowej pochłonął 100 milionów złotych.  

Mieszkam na Wojnowie, reprezentuję trzy osiedla: Strachocin, Swojczyce, Wojnów. My również jesteśmy zainteresowani linią 292. Nasze osiedla czują się po trosze wykluczone komunikacyjnie, ponieważ mamy tylko jeden autobus, który stoi w przeogromnych korkach. Mimo że mieszkamy jeszcze w granicach Wrocławia, często z centrum miasta wracamy po dwie godziny w jedną stronę – mówi Dorota Bobrowicz, mieszkanka Wojnowa.

Sprawą protestujących zajął się Tymoteusz Myrda, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego. 

Słusznie, że domagają się połączenia kolejowego, dlatego że dziś podróż przez Wrocław samochodem jest tragedią. Dlatego powiedziałem, zgodnie z prawdą, że staramy się jak najszybciej uruchomić to połączenie, będziemy pozyskiwać tabor, jeżeli uda się to wydzierżawić, ale dzisiaj Koleje Dolnośląskie wystąpiły o zgodę na wykorzystanie między innymi tej hybrydy, która tutaj stoi, do celów takich, żeby jeździć na trasie do Jelcza-Laskowic. Mam nadzieję, że dostaniemy zgodę i liczę na to, że w nowym rozkładzie jazdy te pojazdy będą mogły się pojawić – mówi Tymoteusz Myrda, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego. 

Niestety, nie dostaliśmy pociągu i ten pociąg będzie u nas najwcześniej w grudniu 2022 roku, więc nie ma szans, mimo że stacje są już przygotowane, wszystko mamy gotowe, całą infrastrukturę kolejową. Niestety, ten pociąg do nas nie przyjedzie – mówi Anna Cybulska-Plewa, mieszkanka Nadolic Wielkich. 

Termin pojawienia się pociągu w stronę Jelcza-Laskowic nie jest dokładnie określony.  

Najszybciej w grudniu. Najbardziej pesymistyczny wariant był taki, że od września. I to fragment tego zdania wywołał niepotrzebne protesty. Powiedziałem, że czekamy na pojazdy z Pesy, które będą obsługiwać ten szlak, ale mamy nadzieję znaleźć pojazdy, które będą mogły na nim pojechać szybciej, aby umożliwić mieszkańcom komunikowanie się ze stolicą Dolnego Śląska – mówi Tymoteusz Myrda, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego. 

Kolejny powód braku pociągu na trasie 292 przedstawia rzecznik Kolei Dolnośląskich, Bartłomiej Rodak. 

Do obsługi linii 292 dedykowane są pojazdy elektryczne, których dostawy są przewidziane dopiero na lipiec przyszłego roku. W lipcu konkretnie mają do nas być dostarczone dwa pojazdy, w sierpniu trzy kolejne. Te pojazdy docelowo będą te linie obsługiwać, więc będą u nas w przyszłym roku i to w drugiej połowie. Robimy wszystko, aby sprostać tym oczekiwaniom – mówi Bartłomiej Rodak, rzecznik Kolei Dolnośląskich. 

Przedstawia się takie tłumaczenia, które nas, mieszkańców, nie powinny interesować – że jedna firma nie zdążyła z produkcją, że czekają na zamówienie, że opóźnienia są tu. Jedni przerzucają na drugich. Nas to nie interesuje, ani żadne polityczne konotacje i układy pomiędzy zarządzającymi tym wszystkim nas nie interesują. My się czujemy tym wszystkim po prostu lekceważeni przez tą całą sytuację – mówi Dorota Bobrowicz, mieszkanka Wojnowa.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy