Nowe wirusy zza granicy

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Jesień sprzyja rozprzestrzenianiu się drobnoustrojów. Mimo tego że w ostatnim czasie na pierwszym planie jest koronawirus, okazuje się, że w Polsce pojawiają się nowe wirusy - także egzotyczne.

Pandemia koronawirusa daje się we znaki, a obecna sytuacja wydaje się czymś nowym. Koronawirus nie jest jednak niczym nowym i każdy człowiek prawdopodobnie miał z nim styczność. 

Koronawirusy współistnieja z nami od bardzo dawna. Ocenia się, że taki praprzodek powstał około osiem tysięcy lat przed naszą erą. Chociaż niektórzy badacze uważają, że to jest nawet pięćdziesiąt pięć tysięcy lat przed naszą erą koronawirusy już się pojawiły na powierzchni ziemi i już gdzieś sobie tam krążyły – mówi prof. Barbara Bażanów z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Koronawirusów, które atakuja ludzi jest wiele. Ten, z którym zmagamy się od marca wywodzi się od nietoperzy – w nich żyje i ewoluuje. Raz na jakiś czas się ujawniają. Istnieją jednak inne wirusy, które zagrażają nam w tym jesiennym czasie.

Wszystkie oddechowe, czyli rinowirusy, adenowirusy, różne typy, oczywiście grypy, też przeróżne konfiguracje, bo one mają siedemnaśc podtypów H i dziewięć podtypów, więc jak państwo widzą, to się może bardzo mieszać – mówi prof. Barbara Bażanów.

Ważne, żeby nie bagatelizować wirusa grypy, który mimo że dobrze znany, cały czas jest dużym zagrożeniem. W środowisku zaobserwować można także nowe, egzotyczne wirusy.

Coraz cieplejszy jest nasz klimat, coraz lepsze są warunki do tego, żeby one znalazły sobie tutaj niszę, szczególnie, jeśli chodzi o wirusy, które są przenoszone przez owady. Wiele naszych rodzimych owadów ma potencjał przenoszenia wirusów – mówi prof. Barbara Bażanów.

Do tej pory nie były one tak zauważalne, ponieważ podróże nie były tak popularne, rzadszy był również transport zwierząt, które mogą przyczyniać się do rozprzestrzeniania wirusów. Okazuje się, że niektóre rodzaje wirusów mogą przyczyniać się także do wzrostu wagi osoby, która jest nim zakażona.  

Mamy jeden wirus, który – okazuje się – może  egzystować u zwierząt i u człowieka. to jest sdenowirus numer trzydzieści sześć, typ trzydziesty szósty. Wiadomo, że u drobiu wywołuje nadwagę, u gryzoni i u małp, i jednocześnie u człowieka. Nie wiadomo jeszcze – i to będziemy badać – czy również zwierzęta towarzyszące mogą być zakażone – mówi prof. Barbara Bażanów.

Najskuteczniejszym sposobem na ochronę przed wszelkimi wirusami jest stosowanie się do zaleceń wydawanych przez odpowiednie organy i mycie rąk, ponieważ właśnie ono zabija większość obecnych w Polsce wirusów.