Odpowiedzialna pralnia, nieodpowiedzialne decyzje

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Kilka dni temu we Wrocławiu otwarto drugą w Polsce Pralnię Społecznie Odpowiedzialną. Powstała ona przy Schronisku św. Brata Alberta przy ul. Małachowskiego 15 i oprócz osobom w kryzysie bezdomności, miała służyć także samotnym matkom. Radości było wiele, ale nie trwała zbyt długo.

Właśnie w sytuacjach trudnych, w sytuacjach, gdzie generalnie jest gorzej, warto łączyć siły, zasoby, wykazywać się solidarnością, pomagać sobie nawzajem – mówił Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Zdaje się, że Towarzystwo Pomocy św. Brata Alberta na chwilę o tym wszystkim zapomniało i dzień po otwarciu Pralni wydało zaskakujący komunikat, w którym poinformowano między innymi, że zamierza zwrócić firmie Henkel darowiznę.

“W związku z odmową, w części oficjalnej, na poświęcenie nowej pralni we Wrocławiu przy ul. Małachowskiego 15, koło wrocławskie TPBA jako katolicka organizacja dobroczynna, nie może zgodzić się na ograniczanie naszej działalności poprzez rugowanie elementów religijnych oczywistych dla naszej organizacji. Udział Ks. Biskupa Jacka Kicińskięgo, biskupa pomocniczego Archidiecezji Wrocławskiej oraz Asystenta Kościelnego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta w uroczystym otwarciu pralni był uzgodniony z przedstawicielami sponsorów – Firmy Henkel i Fundacją Społecznie Bezpieczni. Tuż przed rozpoczęciem wydarzenia dowiedzieliśmy się, że Ks. Biskup może zabrać głos w oficjalnej części wydarzenia, ale nie ma zgody na obrzęd poświęcenia miejsca pracy i pomocy ubogim”.

Sponsor Pralni Społecznie Odpowiedzialnej nie zgodził się na poświęcenie Pralni ze względu na swoja politykę, według której firma ma być neutralna wyznaniowo. Zgodzono się za to na obecność biskupa na konferencji prasowej, ten jednak się na niej nie pojawił.

Niewątpliwie sytuacja, w której organizacja pożytku publicznego reaguje w pewien sposób na inicjatywy o dużym ładunku emocjonalnym i społecznym, bo tak należy traktować możność uczestniczenia w takim przedsięwzięciu kapłana, niewątpliwie taka sytuacja, która prowadzi do zadrażnień i konfliktów, rzutuje na wizerunek takiej organizacji, co do tego nie mam żadnej wątpliwości – mówi prof. Jerzy Biniewicz, dyrektor Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWr.

O sprawie zrobiło się głośno. Rzeczniczka prasowa Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta odmówiła odpowiedzi na zadane przez nas pytania, odsyłając do kolejnego oświadczenia.

„W związku z wyjaśnieniami ze strony Firmy Henkel Polska wystosowanymi do Ks. Biskupa Jacka Kicińskiego przez Prezesa Firmy Henkel – Koło TPBA we Wrocławiu, zgodnie z wcześniejszym komunikatem Rzecznika Kurii Wrocławskiej, uważa sprawę nieporozumień w trakcie uroczystego otwarcia Pralni Społecznie Odpowiedzialnej we Wrocławiu za zakończoną. Nadrzędną intencją Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, podobnie jak Ks. Biskupa Jacka i Firmy Henkel – co czytamy w ich oświadczeniu – jest dobro i skuteczna pomoc dla osób bezdomnych i wykluczonych społecznie. Wobec deklaracji gotowości zgodnej współpracy w przyszłości, uważamy sprawę za wyjaśnioną i zamkniętą. Jednocześnie informujemy, że poświęcenie nowej pralni odbędzie się w możliwie
najbliższym uzgodnionym terminie”.

W takich momentach nasuwa się pytanie, jak działania Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta mają się do etyki chrześcijańskiej, o której w Polsce mówi się w ostatnich latach bardzo często i niemal przy każdej okazji. Można zadać też pytanie, co jest ważniejsze — poświęcenie, co istotne, przed kamerami proszków i pralek, czy pomoc potrzebującym. I ostatecznie — czy takie gafy wizerunkowo-światopoglądowe są społecznie odpowiedzialne.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy