Osocze ozdrowieńców na wagę złota

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
W Polsce jest ich prawie 40 tysięcy. Na świecie - ponad 14 milionów. Ozdrowieńcy- brzmi archaicznie, ale oznacza jedno - nadzieję, że można wygrać z koronawirusem, choć  - jak mówią sami ozdrowieńcy - łatwo nie było i nie jest.

– Często jeżdżę w góry nigdy nie miałam problemów z zadyszką. Teraz  nie miałam siły. Nogi w porządku, ale płuca nie  nadążały – mówi Karolina Mrozik, pielęgniarka z oddziału zakaźnego Szpitala w Bolesławcu. 

– Psychicznie też człowiek podupada na zdrowiu. To nie była łatwa choroba – mówi Renata Ożogowska, pielęgniarka ze szpitala w Bolesławcu. 

Dziś wzięły  wolne i przyjechały do Wrocławia. Na co dzień razem  pracują . Pielęgniarki ze szpitala w Bolesławcu.  Ale łączy je także to, że kilka miesięcy temu wszystkie  były zakażone koronawirusem i chorowały na Covid-19. 

– Razem z narzeczonym przechodziliśmy to bezobjawowo, ale moja mama bardzo ciężko chorowała, musiała iść do szpitala. Jak widziałam innych pacjentów to nie jest takie lekkie  – dodaje Karolina Mrozik

Pani Renata przechorowała zakażenie koronawirusem dużo gorzej. Musiała być leczona w szpitalu.  

– Kaszel, brak apetytu, zaburzenia węchu i smaku, ogólne osłabienie. Trafiłam na oddział na którym sama pracuję – dodaje Renata Ożogowska

Rano przyjechały do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu. Powód? Jedyny słuszny. 

– Osocze chciała pani oddać? Tak. Dlaczego? Chciałabym pomóc innym osobom, żeby szybciej powróciły do zdrowia – mówi Halina Hyjek, pielęgniarka z Bolesławca. 

– Chciałabym bardzo zachęcić do oddawania osocza, bo widzę efekty u naszych pacjentów, którym podaje się osocze na naszym oddziale – dodaje Renata Ożogowska.  

 – Osocze – lek na wagę złota.  Na  razie nie opracowano na świecie ani szczepionki,  ani skutecznej kuracji przeciwwirusowej. Dlatego leczenie osoczem jest jedną z ważniejszych metod  leczniczych. 

–  To osocze służy do leczenia bardzo ciężko chorych, w najwcześniejszej fazie choroby – wyjaśnia  dr Małgorzata Szymczyk-Nużka, wicedyrektorka Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwolecznictwa we Wrocławiu.

Lubelska fabryka Biomed poinformowała właśnie o rozpoczęciu produkcji immunoglobuliny – pierwszego na świecie leku na Covid-19. Do uruchomienia produkcji przyczyniły się wszystkie stacje krwiodawstwa w Polsce. Trzeba było zebrać ponad 170 litrów osocza ozdrowieńców. Dlatego nadal apelują.

– Potrzebujemy większą liczbę osób, które już przechorowały. Jest też musi spełniać kryteria dotyczące kwalifikacji do oddania osocza, jak krwiodawcy – wyjaśnia dr Małgorzata Szymczyk-Nużka z RCKiK we Wrocławiu. 

Osoby, które wyzdrowiały z COVID-19,  wytwarzają  przeciwciała, które neutralizują wirusa. Osocze ozdrowieńca bywa więc jedyną szansą dla wielu pacjentów zmagającemu się z chorobą. 

– Mamy pacjenta, który był 3 miesiące dodatni i wyeliminował wirura. Warto – mówi Renata Ożogowska

  

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy