Paszporty covidowe w Polsce nadal nierespektowane. Za granicą to przepustka do normalnego życia

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Telefon, a w nim Indywidualne Konto Pacjenta i bardzo ważny dla mnie dokument - paszport covidowy. Tu są informacje, że 1 grudnia 2021 roku przyjęłam trzecią dawkę szczepionki i paszport w Polsce ważny jest do 1 grudnia 2022 roku. Niestety, jest to dokument, który nie jest przestrzegany, nic nie znaczy. Na świecie nigdzie nie wejdziemy, ani do urzędu, kina, sklepu ani do zakładu pracy bez tego paszportu. W Polsce ciągle czekamy na takie przepisy.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu. Codziennie przychodzą tu setki pacjentów – na badania, konsultacje, do przychodni. Ale nikt – tak samo jak w innych instytucjach – nie sprawdza tu najważniejszego za granicą dokumentu – paszportu covidowego.

 – Nie wejdzie się do żadnej instytucji w Europie Zachodniej bez paszportu covidowego. Ja już nie mówię o tym, że nie wejdzie się do szpitala. U nas nawet do szpitala się wejdzie, co jest dla mnie niezrozumiałe, niepojęte – mówi prof. Krzysztof Reczuch, Centrum Chorób Serca USK we Wrocławiu. 

Szpitalny hol, a w nim tacy właśnie pacjenci. 

– Szczepi się pani na Covid? Na razie się boję. Jeszcze się pani nie zaszczepiła? Jeszcze nie – mówi Małgorzata Dobrowolska z Wrocławia, niezaszczepiona na Covid. 

– Państwo są zaszczepieni? Aktualnie nie, ale zaszczepię się. Ale to już piąta fala nadchodzi…- mówi Iwona Skrzypek, niezaszczepiona na Covid-19.  

Tych pacjentów nie przekonują informacje o tym, że od tygodni codziennie z powodu Covida umiera w Polsce od 200 nawet do 750 chorych. W większości to niezaszczepieni.

 – 25 proc. ludzi w szpitalu tymczasowym na Rakietowej to ludzie zaszczepieni. Natomiast 75 proc. to niezaszczepieni i oni mogli się tak w ogóle nie znaleźć –  mówi prof. Leszek Szenborn, Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych USK we Wrocławiu. 

We wszystkich szpitalach we Wrocławiu brakuje personelu medycznego – lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni są na wagę złota.  W takiej trudnej dla opieki zdrowotnej sytuacji, gdy od miesięcy walki z Covidem system jest na granicy wydolności niepodejmowanie przez MZ żadnych decyzji jest co najmniej niezrozumiałe.

Preferowanie takiej polityki jest dla mnie niepojęte. Nie ma na co czekać, trzeba zrobić użytek z paszportu covidowego jak to jest w całym cywilizowanym świecie – mówi prof. Krzysztof Reczuch, Centrum Chorób Serca USK we Wrocławiu.

A cały cywilizowany świat od dawna więcej praw daje zaszczepionym. We Włoszech, we Francji, w Niemczech – bez paszportu nikt nie wejdzie do żadnego miejsca publicznego, także do pracy. Nawet na stokach narciarskich, na basenach  nie można kupić  biletu czy karnetu bez paszportu covidowego. Tak samo jest w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii czy Portugalii. Wszędzie przepustką są paszporty z udokumentowanymi trzema dawkami szczepionki. Ale nie w Polsce. 

Lekarze mówią wprost – jesteśmy zaszantażowani przez antyszczepionkowców. Tych, którzy sami podejmują decyzje o nieszczepieniu się, ale zagrażają innym. Często starszym, słabszym, schorowanym.    

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy