Pierwszy w Polsce Warzywomat

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Zakupy w warzywniaku z bezkontaktowym odbiorem osobistym? Proszę bardzo! Poznajcie pierwszy w Polsce Warzywomat — stworzyła go grupa młodych ludzi.

W maju poprzedniego roku powstała aplikacja Frivo, przez którą mogliśmy składać zamówienia i odbierać je bez kolejki we wrocławskich beach barach. Kiedy skończył się sezon, przyszła pora na taką dostawę do warzywniaków.

– Warzywniak był zbyt mały i również nie eliminowało to problemu kolejki. Czyli ludzie musieli nadal czekać, zanim odbiorą swoje zamówienia. Postanowiliśmy zrobić na zewnątrz jakiś warzywomat, jakąś szafkę — żeby ludzie nie musieli czekać w kolejce po odbiór swojego zamówienia — mówił Andrzej Krawczuk.

Korzystanie z aplikacji „Z Zieleniaka” jest bardzo proste. Wystarczy pobrać ją na swój telefon, wybrać jeden z trzech warzywniaków bądź piekarnię i dodać wybrane produkty do koszyka.

Do 22.00 realizuje sobie Pani zamówienia z piekarni czy z warzywniaka. I kiedy zamówienia zostanie opłacone, jest wysyłane do właściciela warzywniaka, który ma swój własny tablet i tam ma swój admin-panel, w którym widz zamówienie. Następnego dnia, kiedy udaje się na giełdę i do dostawców kompletuje zamówienie bezpośrednio pod zamawiającego ze świeżych produktów, że tak powiem nieobmacanych przez inne osoby z warzywniaka — mówił Szymon Bartosik.

Wersji obioru towaru jest kilka: możemy odebrać zakupy osobiście w warzywniaku, możemy zamówić je z dostawą do domu, albo właśnie do warzywomatu.

– Bardziej widzimy jednak, że klienci korzystają z dowozów do domu. Epidemia spowodowała to, że ludzie boją się wychodzić z domów i zamawiają. Z Andrzejem pakujemy codziennie rano warzywa i dostarczamy do klienta — mówi Patryk Mielczarek.

Warzywmonat to pierwszy tego typu punkt odbioru w Polsce, a jego twórcy wciąż wpadają na nowe pomysły.

– W przyszłym tygodniu otwieramy dostawę ekspresową, oznacza to, że klienci będą mogli dostać produkty w ciągu 2 godzin od złożenia zamówienia. Jak ktoś otwiera lodówkę i zauważa, że ona jest pusta – to zamówienia dostanie za godzinę czy za dwie, a nie na kolejny dzień — mówił Andrzej Krawczuk.

Młody wrocławski start-up na tym się jednak nie zatrzymuje. W planach jest również rozszerzenie oferty warzywniaków.

– Chcielibyśmy postawić nie na ilość, a na jakość. Współpracujemy z warzywniakami, które rzetelnie prowadzą swój biznes, a także mają świeże produkty każdego dnia — mówił Szymon Bartosik.

-Będziemy szukali więcej partnerów, mam nadzieję. Tu Andrzej wspomniał, że więcej nie postawimy warzywomatów, ja myślę, że z czasem postawimy ich ze 100 w Polsce – mówi Patryk Mielczarek.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy