PiS zabrał, nowy Sejm chce przywrócić. In vitro znów finansowane przez państwo?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Po ośmiu latach braku rządowego finansowania dla metody in vitro, jest szansa na zmianę tej sytuacji. Temat refundacji in vitro wrócił do Sejmu za sprawą obywatelskiej inicjatywy, pod którą podpisało się pół miliona osób. Na Dolnym Śląsku zebrano ponad 32 tysiące podpisów.

– In vitro to ludzie. To są rodzice, którzy pragną mieć dzieci. To są tysiące dzieci, które rodzą się każdego roku. Te nowe pokolenia, dla których chcemy zmieniać Polskę. I ten projekt jest naprawdę szczególny, ponieważ on pokazuje naszą troskę o polskie rodziny, o ludzi, którzy pragną mieć dzieci. To jest wyciągnięcie do nich ręki, która została zabrana przez Prawo i Sprawiedliwość – mówi Małgorzata Tracz, posłanka na Sejm RP.

Dla wielu par metoda in vitro to jedyna szansa na urodzenie dziecka.

– To absolutnie symboliczny projekt dla Polek i Polaków. W trakcie kampanii wyborczej, oprócz tego, że to był jeden z naszych postulatów, jeden z naszych konkretów. Tak, dla in vitro to również kobiety, matki przyszłe, jak osoby, które mają problemy z tym, żeby począć dziecko często się do nas zgłaszały i prosiły o wsparcie – mówi Anna Sobolak, posłanka na Sejm RP.

– Zrobimy wszystko, żeby ten program zaczął obowiązywać jak najszybciej, żeby półtora miliona polskich par, dla których in vitro jest jedyną szansą na to, żeby spełnić swoje marzenie o posiadaniu dzieci, mogło skorzystać z tego programu. Kończymy z dzieleniem ludzi na lepszych i gorszych, tak jak zrobił to PiS. Na tych, których było stać, na to, żeby sfinansować in vitro z własnych środków i tych, którym decyzja o odebraniu finansowania z budżetu państwa pozbawiła szansy na posiadania dzieci – mówi Jolanta Niezgodzka, posłanka na Sejm RP.

– Problem niepłodności dotyczy wielu osób. W Polsce mamy też olbrzymi problem z demografią. Rodzi się po prostu mniej Polek i Polaków. W związku z tym chcemy, żeby na świat przychodziło więcej Polek i Polaków. I to jest sprawa nas wszystkich, zarówno mężczyzn, jak i kobiet – mówi Michał Jaros, poseł na Sejm RP.

Kiedy decyzją Prawa i Sprawiedliwości in vitro przestało być finansowe z budżetu państwa, odpowiedzialność na siebie wzięły samorządy, które w wielu przypadkach zaczęły dofinansować tę metodę.

– W styczniu 2019 roku Rada Miejska Wrocławia podjęła decyzję o finansowaniu zapłodnienia metodą in vitro z budżetu miasta. W lutym 2020 roku urodziło się pierwsze dziecko z tego wrocławskiego programu. Jest to chłopiec. Szanowni Państwo, do końca października 2023 roku z wrocławskiego programu in vitro urodziło się 230 dzieci. To jest 230 małych wrocławian, 230 szczęśliwych rodzin, babć, dziadków, wujków, kolegów i koleżanek. Koszt, które miasto musiało ponieść, to 4,5 mln złotych – mówi Małgorzata Razik-Trziszka, radna Rady Miejskiej Wrocławia.

Projekt dotyczący finansowania in vitro jest pierwszym, nad którym Sejm pracuje w nowym składzie.

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy