Zamknij

Sąd obniżył kary oskarżonym ws. śmierci obywatela Ukrainy w izbie wytrzeźwień

PAP 15:29, 20.02.2026 Aktualizacja: 15:31, 20.02.2026
Skomentuj Sąd obniżył kary oskarżonym ws. śmierci obywatela Ukrainy (Fot. Pixabay)

Sąd orzekł, że trzej byli policjanci i opiekunowie przekroczyli swoje uprawnienia w zakresie stosowania środków przymusu bezpośredniego, które powinny być stosowane proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, a przez to nieumyślnie spowodowali śmierć 25-letniego mężczyzny we Wrocławskim Ośrodku Pomocy Osobom Nietrzeźwym.

Lekarkę z Wrocławskiego Ośrodka Pomocy Osobom Nietrzeźwym sąd uznał winną narażenia Dmytro N. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Według sądu, lekarka podjęła decyzję o zastosowaniu wobec 25-latka środków przymusu bezpośredniego i opuściła salę, w której znajdował się Dmytro N., policjanci i opiekunowie.

– Nie reagowała na stosowaną wobec niego przemoc, polegającą na dociskaniu jego głowy do materaca łóżka, dociskaniu dolnej części pleców pokrzywdzonego kolanem, uderzaniu pięścią i ręką w okolice lędźwi, głowy i obręczy barkowej – wyliczał sędzia Andrzej Kot.

Dodał, że lekarka nie podjęła decyzji o zaprzestaniu stosowania przemocy wobec N. i zaniechała oceny jego stanu zdrowia. – Przez to nieumyślnie spowodowała śmierć poszkodowanego w skutek uduszenia gwałtownego – powiedział sędzia.

Najsurowsze kary - rok więzienia - sąd orzekł wobec dwóch, byłych już policjantów, lekarki i opiekuna-ratownika medycznego z Wrocławskiego Ośrodka Pomocy Osobom Nietrzeźwym. Pozostali, w tym dwójka byłych funkcjonariuszy policji i pracownik Wrocławskiego Ośrodka Pomocy Osobom Nietrzeźwym, zostali skazani na kary od trzech do sześciu miesięcy więzienia. Wszystkie wyroki zapadły w zawieszeniu na dwa lat. Dwie pracownice izby wytrzeźwień zostały uniewinnione.

Wobec lekarki został również podtrzymany zakaz wykonywania zawodu lekarza. Sąd zdecydował też, że sześcioro skazanych ma wypłacić zadośćuczynienia rodzinie Dmytro N, po 50 tys. zł każdy.

Zapadłe w piątek w apelacji wyroki są niższe niż orzeczone przez sąd pierwszej instancji. W czerwcu 2024 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu wymierzył oskarżonych kary od 1,5 roku do 5 lat więzienia. – Sąd nie może zaakceptować kary zapadłych w pierwszej instancji, to były kary najsurowsze (…), kara nie może przekraczać stopnia winy, a kary z pierwszej instancji ten stopień przekraczają – powiedział, uzasadniając wyrok, sędzia Andrzej Kot.

Sędzia Kot podkreślił, że pod względem ustalenia faktów sprawa nie była szczególnie skomplikowana, ponieważ zdarzenie zostało zarejestrowane przez monitoring. – Bardziej skomplikowana była ocena prawna tego, co się wydarzyło. Naszych wątpliwości nie budzi, że osoby oskarżone przekroczyły swoje uprawnienia (…); funkcjonariusze policji, pracownicy Wrocławskiego Ośrodka Pomocy Osobom Nietrzeźwym mają prawo używać środków przymusu i z tych uprawnień korzystali, ale je przekroczyli, stosowali przemoc nieadekwatną do zagrożenia – mówił sędzia.

Sędzia podkreślił, że oskarżeni, w wyjątkiem byłej policjantki, swoim zachowaniem nieumyślnie spowodowali śmierć 25-letniego mężczyzny. – Nie było przy tym znęcania się nad pokrzywdzonym, to nie były działania podyktowane udręczeniem pokrzywdzonego – zaznaczył sędzia.

Do wydarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło 30 lipca 2021 r. Policję powiadomili ratownicy pogotowia ratunkowego wezwani do interwencji na przystanku MPK we Wrocławiu. Zdaniem służb pijany mężczyzna był agresywny. Nie było wskazań, by musiał trafić do szpitala, więc funkcjonariusze zawieźli go do izby wytrzeźwień, gdzie 25-letni Dmytro N. zmarł. Obywatel Ukrainy był bity, duszony, użyto wobec niego pałki i gazu. Według zeznań oskarżonych, 25-letni mężczyzna był agresywny, atakował policjantów i opiekunów, nie podporządkowywał się poleceniom. Ugryzł też ratownika w palec. Dlatego próbowano go zapiąć w tzw. pasy na łóżku, ale w trakcie tych czynności doszło do nagłego zatrzymania krążenia i mimo reanimacji Ukrainiec zmarł – wynika z zeznań złożonych w śledztwie i podtrzymanych przez oskarżonych podczas procesu pierwszej instancji.

Śledztwo w tej sprawie ostatecznie poprowadziła Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Według prokuratury, „trzech funkcjonariuszy policji oraz dwóch opiekunów – ratowników medycznych w pomieszczeniu Wrocławskiego Ośrodka Pomocy Osobom Nietrzeźwym we Wrocławiu przekroczyło swoje uprawnienia w zakresie stosowania środków przymusu bezpośredniego”. Według śledczych, działali wspólnie i w porozumieniu.

(PAP)

pdo/ agz/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%