Podwyżka cen gazu i energii. Platforma Obywatelska chce walczyć z drożyzną

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Początek roku to dla tysięcy Polek i Polaków także początek problemów. Podwyżki energii elektrycznej i gazu dotkną wszystkich, dla niektórych będzie to nawet 400-500% więcej. Platforma Obywatelska złożyła projekt ustawy, która ma zabezpieczyć portfele tysięcy Polaków.

Konkretne zapisy mają zabezpieczyć właśnie w sposób jednoznaczny wszystkich mieszkańców wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni w taki sposób, żeby nie było to interpretowane jako miejsce prowadzenia działalności gospodarczej. Oczywiście są miejsca, gdzie ta działalność jest prowadzona i pewnie ta zniżka w pierwszym okresie nie będzie dotyczyła tych przedsiębiorców – mówi Michał Jaros, poseł na Sejm RP, przewodniczący dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej.

Rząd zaproponował obniżenie podatku VAT i akcyzy na gaz i energię elektryczną z 23 do 8 i 5 %, ale tarcza antyinflacyjna ma obowiązywać tylko do marca. To zaledwie trzy miesiące, a podwyżki gazu dla odbiorów sięgają nawet kilkuset procent. Michał Jaros podkreśla, że w przepisach pojawiły się luki i błędne interpretacje, przez które mieszkańcy wspólnot, w których prowadzona jest również działalność gospodarcza, muszą płacić więcej.

My chcemy zmienić tę lukę, która pojawiła się w przepisach. Chcemy ją wypełnić dobrym prawem, które zabezpieczy Polki i Polaków. Co ważne, zabezpieczy ich w spółdzielniach mieszkaniowych, wspólnotach lub TBS-ach – podkreśla Michał Jaros, poseł na Sejm RP, przewodniczący dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej.

Piotr Gajowski prowadzi gospodarstwo rolne w powiecie oleśnickim. Podkreśla, że podwyżki gazu już w październiku wpłynęły na produkcję roślinną, a będzie jeszcze gorzej. Drożeją nawozy, co bezpośrednio wpłynie na wzrost cen jedzenia w drugiej połowie roku.

W tamtym roku o tej porze saletra amonowa kosztowała 840 złotych. Dane z zeszłego tygodnia to 4 400 złotych za tonę. Mocznik z 1200 złotych w tamtym roku, wzrósł na 5 500 złotych. Co gorsze, jest nieosiągalny. Możemy się spodziewać, że rolnicy na wiosnę nie będą mieli czym zasilić roślin. Jeśli mąka będzie kosztowała 25 złotych, to chleb nie będzie mógł kosztować 5 złotych za pół kilo – zaznacza Piotr Gajowski, rolnik z powiatu oleśnickiego.

Te podwyżki dotykają również samorządy, które utrzymują placówki edukacyjny – szkoły podstawowe i ponadpodstawowe, ale też domy pomocy społecznej i szpitale. To są dramaty, które będą działy się w wielu polskich instytucjach publicznych, ale też w wielu polskich rodzinach – mówi Michał Jaros, poseł na Sejm RP, przewodniczący dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej.

Gospodarstwa domowe nie otrzymują aż tak wysokich rachunków, bo chroni je decyzja Urzędu Regulacji Energetyki. Platforma przygotowała projekt ustawy, która ma zmienić definicję odbiorcy indywidualnego tak, aby mieszkający w spółdzielniach lub wspólnotach, nie musieli płacić więcej.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy