Polska przegrywa z czwartą falą. Co z obowiązkiem szczepień?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Aż 90%, a więc 9 na 10 pacjentów, którzy trafiają do szpitala już w ciężkim stanie, niejednokrotnie wymagającym respiratora, to osoby niezaszczepione. Wbrew niektórym opiniom polityków, według lekarzy i co ważniejsze, według statystyk - Polska nie radzi sobie z IV falą pandemii. Od kilku tygodni codziennie umiera około 500-600 osób. Mimo tak tragicznej sytuacji, polski rząd wprowadza dość łagodne rozwiązania.

Minister Zdrowia, Adam Niedzielski zapowiedział obowiązek szczepień od 1 marca dla wybranych grup zawodowych – wszystkich medyków, nauczycieli i służb mundurowych. Co do reszty społeczeństwa nie ma mowy o wprowadzeniu obowiązku szczepień, chociaż Lewica złożyła taki projekt ustawy do Sejmu.

Polacy są takim narodem, że jak coś jest nakazane, to po prostu lubią się temu przeciwstawić. Są wymienione trzy grupy zawodowe. Można by się zastanowić, że do 1 marca jest bardzo daleko. Czy nie powinno to być wcześniej? – ocenia Małgorzata Calińska-Mayer, Prawo i Sprawiedliwość.

Jeśli mówimy o polityce zdrowotnej, o odpowiedzialności za zdrowie narodu tak naprawdę, to trzeba podejmować decyzję niezależnie od słupków poparcia. Czy aby na dzień dzisiejszy nie mamy sytuacji, że podjęto decyzję, że skoro wszyscy się nie szczepimy w ramach dostępnych środków, zostaniemy zaszczepieni naturalnie, poprzez zakażenie? Oczywiście to rodzi straty. W polityce jak wiemy, tego rodzaju straty czasem bierze się pod uwagę – mówi Dariusz Stasiak, Bezpartyjni Samorządowcy.

Tyle tylko, że codziennie kilkaset osób traci kogoś bliskiego. To są realne straty – zdrowie i ludzkie życie.

Z ujawnionych maili ministra Dworczyka i premiera Morawieckiego, widzimy, że każda decyzja w tym rządzie jest podejmowana pod wpływem reakcji na sondaże. To jest głównie: jak społeczeństwo to odbierze, jak sondaże dla partii rządzącej się kształtują. Wydaje mi się, że te decyzje – a właściwie ich brak – wynikają ze strachu PiSu o utratę poparcia, szczególnie tej skrajnie prawicowej części elektoratu, dzisiaj głównie związanej z ruchem antyszczepionkowym, z Konfederacją – podkreśla Marek Łapiński, Koalicja Obywatelska.

Myślę, że część wyjdzie na ulice i będzie protestować. Wydaje mi się, że tak mogłoby być i stąd ta obawa, żeby nie było tego przymusu. Uważam, że świadomość społeczeństwa powinna być coraz większa, dlatego że jak się nie zaszczepimy, szkodzimy nie tylko sobie, ale także znajomym, bliskim. Po prostu możemy kogoś narazić na utratę zdrowia i życia – dodaje Małgorzata Calińska-Mayer, Prawo i Sprawiedliwość.

Wcześniej chyba należało jednak wprowadzać te zasady dotyczące imprez publicznych, czyli te zasady dotyczące ograniczenia liczy osób uczestniczących w imprezach, znaczenia paszportów covidowych, przecież po coś te dowody szczepienia ze sobą nosimy? – zaznacza Dariusz Stasiak, Bezpartyjni Samorządowcy.

Dlaczego decyzje, które powinny być podjęte w już dość dawno – w czerwcu lub lipcu – nie są podejmowane nawet na początku grudnia? Efektem jest jeden z najwyższych wskaźników umieralności w Europie, a nawet na świecie. Widziałem takie statystyki, które mówią, że przed nami są Rosja i Stany Zjednoczone, czyli państwa, których liczba mieszkańców jest zupełnie inna – mówi Marek Łapiński, Koalicja Obywatelska.

Francja, która w lipcu ogłosiła ostre restrykcje dla niezaszczepionych, dziś znajduje się w pierwszej 10-najlepiej wyszczepionych krajów w Europie. Od lutego obowiązek szczepień postanowili wprowadzić Austriacy, chociaż już teraz zaszczepione jest tam 70% społeczeństwa. Polska dopiero przekroczyła 55%, a lekarze wciąż powtarzają – tylko szczepienia są w stanie wyhamować pandemię.

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy