Poród przy gościach w Zoo

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Wrocławski ogród zoologiczny pochwalił się kolejnymi urodzinami. Na świat przyszły dwa młode kapibary co dla ZOO jest powodem do dumy bo od 7 lat nie było żadnych urodzin tych zwierząt. Poród zwierząt był dodatkową atrakcją dla zwiedzających.

Poród kapibar odbywał się na wybiegu, nie był w środku, matka zaczęła rodzić na zewnątrz i to właśnie zwiedzający poinformowali nas o sytuacji– mówi Sebastian Nańczak, opiekun zwierząt z wrocławskiego Zoo.

Zwierzęta są zdrowe i choć za wcześnie by mówić o płci to wiadomo, że jeśli będzie to samiczka dostanie imię Gabrysia na cześć zwiedzającej, która spostrzegła rodzące się zwierzęta na wybiegu. Czym są kapibary? 

Gryzonie z rodziny kawiowatych, najbliżej spokrewniona jest świnka morska. Są to największe gryzonie świata, występują w Ameryce Południowej– wyjaśnia Nańczak.

Zwierzęta te choć nie są udomowione można spotkać między innymi w Wenezueli hodowane dla mięsa czy na skóry. Wiele źródeł podaje, że katolicy Wenezuelscy mogą spożywać mięso kapibar również w piątki ponieważ przybyli tam misjonarze przedstawili papieżowi zwierzę jako wodne.

-Pływają, bardzo lubią wodę. Są to zwierzęta wodno- lądowe, dlatego mają tutaj basen do swojej dyspozycji– dodaje Nańczak.

Nawet ich palce połączone są częściowo błoną pławną bo tak im się lepiej pływa. Wystarczy spojrzeć na głowę gdzie nozdrza, oczy i uszy położone są na szczycie głowy, w jednej lini po to żeby płynąc dobrze widziały, słyszały i mogły oddychać, podobnie jak u hipopotamów– wyjaśnia Radosław Ratajszczak, prezes Zoo Wrocław.

Kapibary są mało gadatliwe. Komunikują się poprzez zapach wydzielany z gruczołu zapachowego przypominającego guz na głowie samców. Choć ich język jest niezrozumiały to zwierzęta te są bardzo rodzinne.

-Są to bardzo socjalne zwierzęta, w naturze spotyka się bardzo duże grupy nawet powyżej stu osobników. One między sobą kontaktują się, wspólnie opiekują się młodymi i wspólnie uciekają przed zagrożeniem– dodaje Ratajszczak.

We wrocławskim Zoo nie mają się czego obawiać dlatego wygrzewają się w słońcu i zażywają ulubionych kąpieli. 

 

Zobacz również

Saszetka z nasionami roślin pszczelego pożytku, a więc pożytecznych dla owadów zapylających wystarczy na zasianie nawet 4 metrów kwadratowych. Owady są nam niezbędne do życia i dlatego warto im pomóc, siejąc rośliny, z których będą mogły czerpać nektar i pyłki.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy