Przedsiębiorcy zdruzgotani podwyżkami. Lewica proponuje obniżki VAT-u

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Krzysztof Krajewski prowadzi rodzinną piekarnię na Nadodrzu. Firma działa od 1979 roku, ale przez podwyżki cen energii i gazu jej przyszłość jest zagrożona. Pan Krzysztof w ciągu pół roku otrzymał aż sześć podwyżek. Rachunki z 3 tysięcy miesięcznie urosły… do 13 tysięcy, a to nie koniec.

W styczniu zeszłego roku zapłaciłem rachunek za gaz niespełna 3,5 tysiąca złotych. Ostatni rachunek dostałem na 13 tysięcy, a z moich prognoz wynika, że kolejny będzie opiewał na sumę 18-19 tysięcy. Dla takich małych rodzinnych przedsiębiorstw jak moje to są naprawdę zabójcze ceny. Takie kwoty to nierzadko być albo nie być dla naszego przedsiębiorstwa – mówi Krzysztof Krajewski, właściciel piekarni.

Pan Krzysztof utrzymuje rodzinę, ale zatrudnia także 12 pracowników. Niestety podwyżki gazu o 600% znacznie utrudniają prowadzenie piekarni. Czesław Lenik, który również prowadzi rodzinną cukiernię z tradycjami mówi, że sytuacja przedsiębiorców jest bardzo zła. –

Tak źle jeszcze nie było. Wiadomo, za komuny było źle. Później trzeba było z tego wychodzić i też było ciężko. W tej chwili to, co nas czeka… Powiem szczerze, że ja nawet nie wiem, co mnie czeka. Nie mogę powiedzieć, jakie będę płacił podatki, ponieważ nie mam możliwości uzyskania odpowiedzi gdziekolwiek, dlatego to taka wielka niewiadoma, co nas dalej będzie czekać – dodaje Czesław Lenik, właściciel cukierni.

Panowie Krzysztof i Czesław na razie nie chcą za bardzo podnosić cen, ale wkrótce to może stać się nieuniknione, bo inaczej nie będą w stanie zapłacić za rachunki.

Czy ja jestem w stanie sprzedać te wyroby po podwyżkach, żeby jakkolwiek zrównoważyć podwyżki cen gazu i energii? To są olbrzymie podwyżki – pyta Czesław Lenik, właściciel cukierni.

Ile możemy podnosić te ceny pieczywa? Nie zapominajmy, że pieczywo jest podstawowym produktem żywienia w naszym kraju. Nie możemy w nieskończoność podnosić cen, bo w końcu ludzie tego nie kupią – zaznacza Krzysztof Krajewski, właściciel piekarni.

Takich historii są tysiące. Przedsiębiorcy to jedna z grup zawodowych, która ucierpiała na zmianach w systemie podatkowym. Lewica chce wprowadzenia „Funduszu Rekompensat Błędów Polskiego Ładu”.

Dzisiaj nie ma Polskiego Ładu, mamy drogi ład. Dzisiaj wszyscy łapiemy się za głowę, ale przede wszystkim łapiemy się za swoje kieszenie i portfele. Z tych portfeli szeroką rzeką wyciekają pieniądze Polaków. Dzisiaj przyszedł czas, żeby powołać „Fundusz Rekompensat Błędów Polskiego Ładu”. Dzisiaj kolejne grupy zawodowe i społeczne mówią: „tracę na Polskim Ładzie. Pracuję na dwóch-trzech etatach i przez moją aktywność, przez to, że jestem pracownikiem poszukującym dodatkowego zarobku, tracę i dostaję po głowie” – mówi Krzysztof Śmiszek, poseł na Sejm RP, Lewica.

Obniżenie VAT-u z 23 do 15%, zlikwidowanie 8% VAT-u na żywność, a także rozszerzenie tarczy osłonowej o szpitale, DPS-y, żłobki, przedszkola i organizacje pozarządowe – to propozycje Lewicy.

Trzeba naprawdę być ślepym i głuchym na argumenty, żeby nie widzieć, że szpital naprawdę nie generuje zysków, że dom dziecka nie generuje zysków, że dzisiaj wszystkie te dostają po głowie za to, że ktoś kiedyś nie pomyślał w rządzie, że te podwyżki mogą dotknąć także ich – podkreśla Krzysztof Śmiszek, poseł na Sejm RP, Lewica.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy